Reklama

Autostopem do Wietnamu. Myśleniczanin, Mirosław Tran o swojej podróży życia

MYŚLENICE/WIETNAM: Od prawie dwóch miesięcy jest w podróży z Myślenic do Wietnamu, podróży niezwykłej bo autostopem. Mirosław Tran z Myślenic, pokonuje kolejne kilometry, poznając ciekawych ludzi, którzy pomagają mu w dotarciu do celu. Dlaczego podjął takie wyzwanie? Odpowiedź w wywiadzie poniżej.

 

Skąd pomysł na wyprawę do Wietnamu?

 

 Bardzo chciałem odwiedzić swoją rodzinę od strony taty, który jest Wietnamczykiem. Ostatni raz byłem tam w 1996r. Niestety później nie miałem możliwości znowu tam polecieć, głównie z powodów finansowych. Musiałem się jednak zmobilizować, ponieważ przede wszystkim chcę zobaczyć moją babcie, która obecnie ma 96 lat i tak naprawdę wszystko może się zdarzyć z dnia na dzień.

 

 


Dlaczego autostopem? 


 

 

Wybrałem autostop, ponieważ poczułem że muszę dać coś więcej od siebie. Nigdy wcześniej nie jeździłem autostopem, nawet po Polsce. Miałem ciężki okres przez ostatnie parę lat, dlatego kiedy znowu stanąłem na nogi, postanowiłem zrobić coś jak dla mnie wyjątkowego. Wyruszyłem w samotną podróż w nieznane, przez kraje które powszechnie uważane są za niebezpieczne. Chciałem żeby mój cel, jakim jest zobaczenie rodziny po wielu latach sprawił mi jeszcze więcej radości. 

 

 

Jakie były początki tej podróży, jakich ludzi spotykał Pan na swojej drodze, wszystko było tak jak Pan sobie zakładał czy pojawiały się jakieś trudności ?

 

 

 

Moja podróż wygląda zupełnie inaczej niż ją sobie wyobraziłem przed rozpoczęciem. Wyruszyłem 28 stycznia, w Nowy Rok Wietnamski - w Europie było wtedy zimno, przygotowałem się więc na najgorsze np. spanie w namiocie w bardzo zimne noce. Jednak rzeczywistość jest zupełnie inna - spotykam ogromną ilość wspaniałych ludzi na swojej drodze, którzy życzliwie pomagają. Kierowcy, którzy zapraszają mnie do siebie na obiad i ciepły nocleg; ludzie, którzy pomagają mi łapać stopa (łatwiej im się dogadać w swoim języku), bywało że jeździłem autobusami VIP za darmo właśnie z tego powodu; inni wręcz proszą, żebym został dłużej bo chcą pokazać mi swoje miasto. Oczywiście nie zabrakło też ciemnych stron. Najgorzej wspominam wkroczenie na teren Iranu, gdzie przez dwie doby nie jadłem i spałem w namiocie na mocnym mrozie (rano moja butelka wody była zamarznięta), a to ze względu na sankcje bankowe: w Iranie nie ma możliwości wyciągnięcia pieniędzy, ani też płatności kartami , działają tutaj tylko i wyłącznie karty wydane przez banki irańskie.

 

 

Czy w takiej podróży czuje się strach czy raczej adrenalinę?

 

 

 Strach? Jedynie przed samotnością... Osobiście czuję adrenalinę. Pewnej nocy w Iranie na środku pustyni pomiędzy górami, o północy przyjechało do Nas na motorze dwóch mężczyzn, jeden z nich miał strzelbę. Ciężko Nam było się dogadać, ale po trzydziestu minutach odjechali... Podróżowałem tego dnia z dwójka Niemców, którzy swoim samochodem jadą do Indii. 

 

 

Na kiedy planowane jest dotarcie do Wietnamu?

 

 

Początkowo planowałem zmieścić się w 2 miesiącach, teraz jednak widzę, że będzie to ok 3 miesiące. Spotkałem wielu wspaniałych ludzi, z którymi ciężko było się rozstać po paru godzinach, zostawałem więc nawet na pięć dni w niektórych miejscach.

 

 

Kto Cię  wspiera podczas tego wyzwania?

 

 

Finansowo wspieram sam siebie. Tak jak już wspomniałem miałem ciężki okres, z którego musiałem się podnieść. Wyjechałem więc do Londynu, gdzie pracowałem na swoje długi oraz zaoszczędziłem na tą podróż. Mentalnie wspiera mnie rodzina oraz znajomi. Obecnie z różnych zakątków świata!

 

 

Kim na co dzień jest Mirosław Tran? 

 

 

Mirosław Tran. Niegdyś instruktor tańca, jednak obecnie specjalizuje się w przyrządzaniu Sushi. Pasjonat fotografii, który na swoim koncie ma zwycięstwo światowego konkursu National Geographic "Daily Dozen". Uwielbia odkrywać nowe miejsca, chodzić po górach i lasach. Miłośnik zwierząt. Cały czas stawia sobie nowe cele, które stara się osiągać ze wszystkich sił. Jego motto to: niemożliwe nie istnieje. 

 

 

Dziękuję za rozmowę, pozdrawiam i do zobaczenia w Polsce!

 

 

Dziękuję również. 




Podróż Mirosława Trana można śledzić za pośrednictwem mediów społecznościowych: www.facebook.com/eyesofthesoultravel   www.instagram.com/eyesofthesoul_travel

 

 

Po powrocie do Polski o podróży myśleniczanina zapewne usłyszycie również w programie "Czas na rozmowę, gość Myślenice iTV" .

 



 

















Wywiad: Ewelina Mielecka-Stankiewicz

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo myslenice-itv.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości