Kultowe samochody na myślenickim Rynku, barwna inauguracja międzynarodowego festiwalu, twórcze warsztaty, koncertowe pojedynki kultur, wspólna potańcówka i Folk Parada w centrum Krakowa. Ostatnie dni pokazały, że wielka pasja może mieścić się zarówno w niewielkim samochodzie, jak i w muzyce, tańcu oraz tradycjach przywiezionych do Małopolski z różnych stron świata.
Niewielkie rozmiary, charakterystyczna sylwetka i historia, która od dziesięcioleci zachwyca fanów motoryzacji na całym świecie. Mini to samochód, którego nie sposób pomylić z żadnym innym. Dla jednych jest ikoną brytyjskiego stylu, dla innych symbolem wolności, pasji i motoryzacyjnej klasyki.
W niedzielę 12 lipca myślenicki Rynek wypełnił się wyjątkowymi egzemplarzami tych kultowych samochodów. XIV Myślenicki Zlot Mini zgromadził właścicieli, kolekcjonerów oraz miłośników marki, którzy przyjechali do Myślenic, aby zaprezentować swoje pojazdy i wspólnie dzielić się motoryzacyjną pasją.
Na płycie Rynku można było zobaczyć zarówno klasyczne modele, pamiętające początki historii Mini, jak i ich nowsze, współczesne wersje. Każdy samochód wyróżniał się kolorem, wyposażeniem i niepowtarzalnym charakterem. Za każdym kryła się również osobna historia, o której właściciele chętnie opowiadali odwiedzającym.
Najstarszym samochodem prezentowanym podczas tegorocznego zlotu był Mini z 1961 roku. Do Myślenic przyjechał nim Marcin z Krakowa.
Podczas wydarzenia nie zabrakło rozmów, prezentacji oraz rozdania nagród w przygotowanych minikonkursach. Była to okazja do porównania samochodów, wymiany doświadczeń i spotkania osób, dla których Mini jest czymś znacznie więcej niż tylko środkiem transportu.
Myślenicki Zlot Mini po raz kolejny udowodnił, że motoryzacyjna klasyka nie wychodzi z mody. To wydarzenie łączy pokolenia i pokazuje, że naprawdę wielka pasja może mieścić się w niewielkim samochodzie. Tej pasji z pewnością nie brakuje organizatorowi zlotu, Władysławowi Hodurkowi, który od lat gromadzi w Myślenicach miłośników kultowej brytyjskiej marki.
Muzyka, taniec, barwne stroje i kultury z różnych stron świata ponownie spotkały się w Myślenicach. Uroczysta gala rozpoczęła 12. Międzynarodowe Małopolskie Spotkania z Folklorem — wydarzenie, które od lat pokazuje, że tradycja może łączyć ludzi ponad granicami, językami i różnicami kulturowymi.
Sala widowiskowa Myślenickiego Ośrodka Kultury i Sportu wypełniła się uczestnikami festiwalu oraz zaproszonymi gośćmi. Wspólnie zainaugurowali oni kilka dni koncertów, warsztatów, wydarzeń plenerowych i spotkań z kulturami z różnych części świata.
Podczas części oficjalnej nie zabrakło powitań, podziękowań oraz słów podkreślających znaczenie festiwalu dla Myślenic i całej Małopolski. Międzynarodowe Małopolskie Spotkania z Folklorem to bowiem nie tylko widowiskowe występy sceniczne. To przede wszystkim przestrzeń spotkania, wzajemnego poznawania się i budowania relacji pomiędzy artystami a mieszkańcami regionu.
Po zakończeniu oficjalnej części gali rozpoczęła się prezentacja wszystkich zespołów uczestniczących w tegorocznej edycji festiwalu. Kolejne delegacje pojawiały się na scenie, witając zgromadzonych słowami: „Dobry wieczór, Myślenice!”.
Nieodłącznym elementem ceremonii otwarcia była również tradycyjna wymiana prezentów. Ten pielęgnowany od lat zwyczaj jest wyrazem wzajemnego szacunku, przyjaźni i otwartości.
Każdy z prezentowanych zespołów przywiózł do Myślenic własną historię, muzykę, taniec i tożsamość. Wspólnie stworzyły one barwną opowieść o świecie, w którym różnorodność nie dzieli, lecz staje się wartością i źródłem wzajemnej inspiracji.
Uroczysta inauguracja otworzyła przed publicznością kolejne dni festiwalowych wydarzeń. Myślenice ponownie stały się miejscem, w którym bije serce folkloru.
Czasem wystarczy kawałek materiału, kilka kolorowych nici, drewno, papier albo odrobina wyobraźni, aby rozpocząć podróż do świata dawnych tradycji. Podczas Międzynarodowych Małopolskich Spotkań z Folklorem taka podróż odbywa się w ramach warsztatów Folk Shops organizowanych w Myślenickim Ośrodku Kultury i Sportu.
To właśnie tutaj mieszkańcy oraz goście festiwalu mogą nie tylko obserwować folklor, ale także go dotknąć, lepiej poznać i spróbować stworzyć coś własnymi rękami. Warsztaty różnych form rękodzieła skierowane są do dzieci, młodzieży i dorosłych.
Folk Shops mają otwarty i międzypokoleniowy charakter. Przy jednym stole spotykają się najmłodsi, młodzież, rodzice oraz seniorzy. Każdy może spróbować swoich sił, stworzyć własną pracę, poznać nowe materiały i przekonać się, ile cierpliwości, precyzji oraz wyobraźni wymaga tradycyjne rękodzieło.
Dla dzieci warsztaty są przede wszystkim okazją do nauki poprzez zabawę. Rozwijają kreatywność, sprawność manualną i ciekawość świata. Młodzieży pozwalają spojrzeć na folklor z innej perspektywy — nie jak na zamknięty rozdział historii, ale jak na żywą kulturę, którą można interpretować, rozwijać i przedstawiać w nowoczesny sposób.
Dorośli mogą natomiast zatrzymać się na chwilę, poznać tradycyjne techniki i wspólnie z innymi uczestnikami spędzić czas w twórczej atmosferze. Ważny jest tutaj nie tylko efekt końcowy, ale również samo spotkanie, rozmowa i wymiana doświadczeń.
Najpierw zapada cisza. Potem pojawiają się pierwszy rytm, pierwszy krok i pierwszy dźwięk. Po jednej stronie sceny jeden kraj, po drugiej — drugi. Każdy przywozi własną historię, tradycję i temperament.
Tak rozpoczyna się koncert „Dobry wieczór, Myślenice”, którego formuła opiera się na scenicznej „bitwie” dwóch krajów. Zespoły kolejno prezentują swój repertuar i zapraszają publiczność do świata własnej kultury.
Nie jest to jednak rywalizacja, w której ktoś musi przegrać. To artystyczny pojedynek na muzykę, taniec, barwy i emocje. Każdy z zespołów odpowiada na występ drugiego własnym rytmem, choreografią oraz sceniczną energią.
Bliskość sceny pozwala widzom dostrzec każdy szczegół: misternie wykonane stroje, charakterystyczne gesty, emocje na twarzach wykonawców i precyzję układów, nad którymi artyści pracują przez wiele miesięcy.
Choć na scenie trwa symboliczna bitwa, jej najważniejszym efektem nie jest zwycięstwo jednego z krajów. Wygrywa publiczność, która podczas jednego wieczoru może odbyć podróż do dwóch zupełnie różnych części świata.
Nie ma tutaj podziału na scenę i widownię. Nie ma również znaczenia, z jakiego kraju ktoś przyjechał ani jakim językiem mówi. Kiedy zaczyna grać muzyka, wszyscy spotykają się w jednym rytmie.
Tak wygląda Folk & Roll — festiwalowa potańcówka organizowana w tym roku przy Szkole Podstawowej nr 2 w Myślenicach.
Wydarzenie odbywa się w ramach Międzynarodowych Małopolskich Spotkań z Folklorem i jest jednym z tych punktów programu, które najlepiej pokazują integracyjny charakter całego festiwalu.
Na parkiecie spotykają się członkowie zagranicznych zespołów, mieszkańcy Myślenic oraz goście, którzy przyjechali, aby poczuć wyjątkową atmosferę wydarzenia. Artyści prezentują kroki charakterystyczne dla swoich krajów i regionów, a uczestnicy potańcówki próbują je naśladować.
To właśnie podczas Folk & Roll znika dystans pomiędzy wykonawcami a publicznością. Nie potrzeba tłumacza, aby wspólnie wykonać kilka kroków, podać sobie ręce i dać się porwać rytmowi.
Po intensywnych tańcach uczestnicy mogli wygodnie rozsiąść się w Myślenickim Ośrodku Kultury i Sportu. Wzorem poprzednich lat w ramach Folk Kina przygotowano specjalne seanse filmowe, które uzupełniły program festiwalu o kolejne spotkanie z kulturą i tradycją.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze