Dzień dobry, hejka kochani:)
Już na samym początku przyznam Wam, że ten wpis powoduje, że na sercu robi mi się cieplej, a myślami wracam do słonecznego październikowego dnia, gdy to publikowałam pierwszy wpis. Czym spowodowane jest to poruszenie? No więc Kochani witam Was w 10 wpisie na moim blogu!!! Musicie wiedzieć, że to, że publikuje tu dla Was, jest dla mnie czymś naprawdę bardzo ważnym. Nigdy nie sądziłam, że znajdę w pisaniu takie spełnienie i pasje:)). A jednak tu jestem:). Drugim powodem jest oczywiście dzisiejsza wyjątkową data - 08.03 - Dzień Kobiet!
Długo się zastanawiałam, w jaki sposób mogłabym wyróżnić to święto. Aż w końcu, chyba sam pan Bóg z nieba zesłał mi pomysł. Pomyślałam, że bohaterkami tego wpisu zostaną kobiety z mojego otoczenia, którym zadam po kilka pytań na temat życia kobiety. Jak pomyślałam, tak też zrobiłam;)). Udałam się do mamy, sióstr, przyjaciółek, pań nauczycielek oraz kobiet, które wpierają mnie na pozostałych płaszczyznach. Są to kobiety, które postrzegam, jako niesamowicie silne i mądre. Każdego dnia są dla mnie inspiracją i wsparciem. Każdego dnia sprawiają, że mam świadomość tego, że mam na kogo liczyć. I w tym przypadku stanęły na wysokości zadania;).
Przekonajmy się więc, jak one widzą dzisiejsze święto...;)
Miłej lektury;))
Elżbieta Górecka: Najpiękniejsze jest to, że jesteśmy zdolne do tworzenia pięknych rzeczy i dzielenia się nimi z innymi ludźmi. Jesteśmy w stanie wyrazić nasze myśli i uczucia i umiejętnie słuchać. Bycie kobietą oznacza też, że jesteśmy wrażliwe na potrzeby innych i gotowe w każdej chwili (w dzień czy w nocy) do pomocy.
Magdalena Romaniak: Bycie kobietą lubię najbardziej za moją paczkę dziewczyn. Za to, że możemy się wzajemnie wspierać w trudnych momentach, doradzać sobie. Za to, że tworzymy taki sisterhood. Jest to coś więcej niż zwykła przyjaźń. Kocham za to bycie kobietą i również mocno za to dziękuje.
Lena Fijałkowska: Bycie kobietą najbardziej lubię za wszystkie głębokie emocje, których możemy doświadczać. Myślę, że jest to jedna z najbardziej wyjątkowych naszych cech. Wrażliwość i empatia pomagają mi w tworzeniu relacji z innymi ludźmi.
Kamila Węgrzyn: Myślę, że kobiety mają piękną cechę, która jest zdolność do spostrzegania wrażliwości tego świata. Dla nas nie jest wszystko czarne biało. Często kobieta, jako pierwsza dopatrzy się cierpienia u innej osoby. Myślę, że w kobietach jest też fajne to, że bawią się modą, fryzurami, makijażem - zależnie od nastroju. Można powiedzieć, że każdego dnia jesteśmy inne i każdego dnia zaskakujemy czymś innym.
Marcelinka Węgrzyn (8 lat) : Najfajniejsze jest to, że możemy zakładać piękne sukienki i mamy długie włosy. Lubię też to, że mamy bardzo dużą wyobraźnię, która pomaga nam na przykład w malowaniu albo rysowaniu.
Aneta Wincenciak: Dzisiaj kobiety muszą mierzyć się z wieloma trudnościami, przede wszystkim presją społeczną, że ona musi być, wyglądać, robić tak jak każe system. Każde wyłamanie się ze schematu jest krytykowane, oceniane i nieakceptowane. Kobieta w dalszym ciągu jest traktowana przedmiotowo. Często też, jako ta która nie może zająć wysokiego stanowiska, bo jest gorsza, mniej doświadczona. W dalszym ciągu kobiety na tych samych stanowiskach mają gorsze pensje od mężczyzn. Jeżeli kobieta chce być niezależna, decydować o sobie i się spełniać to jest samolubna, wyniosła i jest materialistką. Ale też kwestia znalezienia pracy po urlopach macierzyńskich, gorsze traktowanie już na rozmowach, no bo przecież może zajść w ciążę. No i oczekiwanie, że we wszystkim ma być najlepsza, pokazanie, że nie jest perfekcyjna we wszystkim - jest oznaką słabości.
Elżbieta Górecka: Najtrudniejsze jest chyba macierzyństwo. Z jednej strony to piękne czego doświadczamy, ale z drugiej strony to olbrzymia, często spędzająca sen z powiek troska. Szczególnie wtedy, gdy nasze dziecko doznaje krzywdy, a my nie zawsze możemy/umiemy pomóc.
Magdalena Morus: Kobiety na co dzień muszą mierzyć się z ogromną presją wywołaną przez społeczeństwo. Wymaga się od nas, abyśmy wpasowywały się w aktualny kanon piękną, abyśmy były idealne. Z tego powodu każda z nas boryka się z masą kompleksów. Moim zdaniem bardzo dużym problemem jest również to, że kobiety w bardzo dużym stopniu wciąż są seksualizowane. Traktuje się nas przedmiotowo. Spotykamy się przez to z wieloma nieprzyjemnymi sytuacjami, takimi, jak rozbierający nas wzrok mężczyzny np. w autobusie.
Marcelinka Węgrzyn (8lat): Mnie denerwuje to, że chłopaki traktują nas, jakbyśmy nic nie umiały, jakby oni byli pępkami świata, a my były słabsze. To, że mówią, że nie możemy tego czy tamtego robić tylko dlatego, że jesteśmy dziewczynami i sobie nie poradzimy. Dla mnie jest też to nielogiczne, że oni na przykład mówią, że lubimy tylko różowy, bo ja też bardzo lubię niebieski i inne kolory. Do tego, zawsze musimy wszystko ogarniać, bo oni zawsze mówią, że nie umieją tego zrobić.
Magdalena Romaniak: Najtrudniejsze w byciu kobietą jest to, że ludzie wciąż stawiają przed nami swoje wymagania. Musimy "udowadniać" swoją wartość w miejscach, gdzie wciąż panują stereotypy. Zdarza się, że oczekuje się od nas poświęcenia, rezygnacji z siebie, dostosowania się do czyichś widzimisię.
Ewelina Mielecka Stankiewicz: Myślę, że m.in. ten gdzie atrakcyjne wizualnie kobiety postrzegane są jako te, które to co osiągnęły w życiu zawdzięczają swojej prezencji, a nie intelektowi. Dobra wiadomość jest jednak taka, że chyba (mam nadzieję) ten stereotyp upada;).
Kinga Nosal: Najbardziej krzywdzący stereotyp według mnie dotyczy wyglądu kobiet. Patrząc na mężczyzn, nie obserwuje zachowań, które mają na celu ośmieszenia jeden drugiego. Natomiast łatwiej jest ocenić kobietę i nie mówię tu tylko o mężczyznach, którzy zapominają często, bądź po prostu nie chcą wiedzieć, jak bardzo duże zmiany zachodzą w ciele kobiety, gdy ta staję się mamą. Poza tym jednym aspektem - kobiety o wiele częściej zmagają się z problemami natury hormonalnej, które niejednokrotnie odbijają się na jej zdrowiu i wyglądzie.
Zofia Węgrzyn: Moim zdaniem najbardziej dotkliwym stereotypem jest ten, gdzie uważa się, że kobiety powinny być "kurami domowymi".
Kamila Węgrzyn: Najbardziej dotkliwym stereotypem jest zdecydowanie ten, gdzie uważa się kobiety za słabe. Nic bardziej mylnego... To my kobiety przez 9 miesięcy nosimy dziecko pod sercem, a później zmagamy się z porodem. Jesteśmy często w jednym dniu pracownikiem, mamą, lekarzem, korepetytorem, kucharzem itd. I dajemy sobie świetnie rade. To my na imprezach chodzimy w niewygodnych szpilkach i ciasnych sukienkach;). Kobieta, gdy się na coś uprze, choćby miała góry przenieść, będzie to miała.
Aneta Wincenciak: Uważam, że w dzisiejszym świecie hejtu, nienawiści, zazdrości bardzo ważne jest, aby otaczać się kobietami, które dmuchają w nasze skrzydła, poprawią koronę, gdy ta spadnie, a nie tylko szukają sposobu, aby jeszcze dobić leżącego. To wsparcie od drugiej kobiety, dobre słowo i zrozumienie to jest coś najpiękniejszego. Bo kto zrozumie kobietę lepiej jak nie druga kobieta.
Magdalena Morus: Kobieca solidarność jest bardzo ważna. Kobiety powinny wspierać i bronić się bez względu na to, czy się znają, czy nie. Bez względu na wiek, czy sytuacje. Powinnyśmy reagować na krzywdę drugiej, zarówno w życiu tym realnym, jak i w internecie.
Kinga Nosal: My kobiety często dla siebie samych jesteśmy wilkiem. Za mało się wspieramy, za dużo porównujemy, zapominając, co tak naprawdę jest w życiu ważne.
Zofia Węgrzyn: Uważam, że wsparcie innych kobiet jest bardzo istotne, ponieważ nikt tak nie zrozumie problemów kobiety, jak druga kobieta.
Kamila Węgrzyn: Po urodzeniu dziecka kobieta, przestaje być - "zdrową egoistką". Priorytety zmieniają się o 180 stopni. Gdy dziecko się urodzi stawia się jego potrzeby do zaspokojenia na pierwszym miejscu. Macierzyństwo jest piękną przygodą, nie zawsze usłaną różami i często uczy pokory. Ale to piękna droga, którą zrozumie tylko druga mama.
Ewelina Mielecka Stankiewicz: O tym wiele by pisać. Z jednej strony stałam się bardziej odważna i jestem gotowa zrobić wszystko by chronić swoje stado ( rodzinę:)). Natomiast z drugiej strony w wielu kwestiach pojawił się strach. Czynności, które z wielką śmiałością robiłam przed rodzicielstwem, teraz są dla mnie zakazane (to mój własny zakaz ). Wynika to z poczucia, że teraz biorę odpowiedzialność nie tylko za siebie, ale i za swoje dziecko.
Kinga Nosal: Życie kobiety w takim momencie zmienia się o 180 stopni. Z dniem narodzin stajemy się odpowiedzialne za nowe życie. Rodzi to wiele stresu zwłaszcza przy pierwszym dziecku. Z kolejnym jest łatwiej, spokój pozwala zdecydowanie bardziej cieszyć się zwykłymi momentami z dzieciątkiem. Zmęczenie w pierwszych miesiącach daje mocno w kość, zdaje się nie mieć końca. Jednak gdy maleństwo podrośnie zastanawiamy się, kiedy to minęło? To uczucie ciągłej odpowiedzialności za drugiego człowieka jest bardzo intensywne, czasami chciałabym na moment, żeby ktoś zabrał tę odpowiedzialność, żebym mogła przestać myśleć o innych. Myślę, że każda mama wie, o czym mówię, czy dziecko ma 1 dzień, 10 lat, czy 40, chyba nie da się tak po prostu przestać o nie martwić.
Elżbieta Górecka: Każda z nas powinna wiedzieć, że jest silną odważną i mądrą kobietą, że potrafi sobie poradzić w wielu sytuacjach, ale nie musimy być perfekcyjne i podporządkowywać się temu, co inni o nas myślą. Możemy pozwolić sobie także i na chwilę słabości i nie mieć z tego powodu żadnych wyrzutów sumienia. Trzeba umieć wyznaczać granice.
Magdalena Romaniak: Każda kobieta powinna usłyszeć to, że niezależnie od tego, co wybierze jest ważna, wartościowa i ma w sobie coś niepowtarzalnego co czyni ją wyjątkową i jedyną w swoim rodzaju.
Ewelina Mielecka Stankiewicz: Może zabrzmi banalnie, ale moja rada to być zawsze sobą i nie dać się wciągnąć w próbę zadawalania wszystkich, tylko dlatego, że ktoś od nas tego oczekuje, tak trzeba, wypada itp.
Lena Fijałkowska: Każda kobieta powinna usłyszeć to, że jest wystarczająca. Że zasługuje na wszystko, na miłość, szczęście, szacunek oraz to, że jest najpiękniejsza taka, jaka jest.
Kinga Nosal: Najważniejsza rada to ta, aby pracować nad sobą, nad rozwojem własnej osobowości, wzmocnieniem poczucia własnej wartości tak, aby nikt i nic z zewnątrz nie zakłóciło własnego spokoju i wiary w siebie.
Kończąc już chciałabym przede wszystkim bardzo podziękować, każdej z zapytanych kobiet, jestem niesamowicie wdzięczna za Waszą obecność w moim życiu:)). Na co dzień spotykam się z wieloma cudownymi kobietami, których nazwisk tu niestety nie ma. Ubolewam, że nie mogłam zadać kilku pytań każdej z Was.
Z zaplecza Wam jeszcze zdradzę, że gdy czytałam odpowiedzi na moje pytania po raz pierwszy, za każdym razem zatrzymywałam się na chwilę, a w sercu pojawiało się wzruszenie, radość, a nawet smutek... Nie da się nie zauważyć, że odpowiedzi się pokrywają, co tym bardziej mnie porusza.
Kochani na dzisiaj to tyle, mam nadzieję, że spodobał Wam się ten niecodzienny wpis. Ja Wam i sobie życzę, aby każdy nasz dzień był takim Dniem Kobiet. Abyśmy się każdego dnia wspierały, inspirowały i motywowały do działania. Abyśmy każdego dnia czuły się wyjątkowe, silne i wystarczające... Bo takie właśnie jesteśmy:)
XOXO
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze