MYŚLENICE: Arcyciekawe starcie pomiędzy drużynami Górek Myślenice i Beskidu Tokarnia było hitowym pojedynkiem 27. kolejki w myślenickiej A-klasie. Naprzeciwko siebie stanęły kolejno druga i trzecia ekipa w stawce, a ostatecznie górą ze starcia wyszła ekipa z Tokarni, która decydującą o zwycięstwie bramkę zdobyła w doliczonym czasie gry.
W sobotnie, bardzo słoneczne i ciepłe popołudnie, na boisku przy ul. Solidarności 6 na Górnym Przedmieściu, doszło do pojedynku na szczycie ligowej tabeli, której stawką była praktycznie pewny tytuł wicemistrzowski w obecnym sezonie. Drużyny w rywalizacji ligowej podczas rundy rewanżowej zdobyły podobną liczbę punktów, a ten fakt oznaczał, że wskazanie jednoznacznego faworyta graniczyło z dużą trudnością. Beskid do Myślenic przyjechał bez kilku kluczowych zawodników, a wśród nieobecnych byli m.in. S. Kostruch, D.Wróbel oraz Proszek. W lepszej sytuacji kadrowej były Górki, a trener Czajka w pojedynku nie mógł skorzystać tylko z Dudka i Dąbrowy.
Zawody zdecydowanie lepiej rozpoczęli piłkarze drużyny przyjezdnej, gromiąc myśleniczan w praktycznie każdym aspekcie. Wiele akcji ofensywnych nie przyniosło pożądanego efektu bramkowego, a gospodarze powinni dziękować golkiperowi Górek - Krystianowi Kubiczkowi, którego interwencje nadal podtrzymywały nadzieje miejscowej ekipy. W kolejnym fragmencie spotkania myśleniczanie poprawili się, a to spowodowało większą liczbę sytuacji. Najdogodniejsza z nich miała miejsce w 21. minucie, kiedy piłkę po strzale Pietrzyka z linii bramkowej wybił obrońca Beskidu. Mimo wielu okazji z obu stron, na przerwę zawodnicy schodzili przy bezbramkowym remisie.
Druga połowa starcia nawiązywała do pierwszych 45 minut. Otwarty i obfitujący w szanse pojedynek przez długi czas pozostawał nierozstrzygnięty. Zarówno Beskid, jak i Górki mogły przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Dla drużyny gospodarzy najbliżej trafienia był w sytuacji sam na sam Mateusz Pietrzyk oraz Tomasz Sabała, kiedy myśleniczanie zmarnowali kontratak. Gdy wydawało się, że sobotnie zawody zakończą się remisem, losy starcia na swoją korzyść rozstrzygnęli goście. W 91. minucie dokładny strzał przy słupku oddał Krzysztof Hanusiak, a gol przyczynił się do jakże cennego zwycięstwa.
Sobotni mecz pomiędzy Górkami, a Beskidem zasłużenie został nazwany szlagierem kolejki, a zawodnicy obu ekip do samego końca walczyli o wygraną. Chociaż najbardziej sprawiedliwym rezultatem wydawał się być podział punktów, to zwycięstwo Beskidu podkreśla, że drużyna ta powinna liczyć się w walce o awans na przyszły sezon. Dla Górek to druga porażka na wiosnę i co ciekawe pierwsza przegrana na własnym obiekcie od dziewięciu miesięcy! Dzięki wygranej ekipa z Tokarni awansowała na fotel wicelidera, spychając tym samym podopiecznych trenera Wojciecha Czajki na trzecią lokatę.





LKS Górki Myślenice - GKS Beskid Tokarnia 0:1 (0:0)
Bramki:0:1 90+1’ K.Hanusiak
Górki: Krystian Kubiczek - Jarosław Kuchnia, Ireneusz Ziaja, Mateusz Kubiński, Paweł Maślak (65’ Tomasz Kania) - Karol Turała (81’ Kamil Plewa), Rafał Bujas (kapitan; 65’ Mateusz Sabała), Mateusz Biela (75’ Mateusz Obierzyński) - Tomasz Sabała - Marek Zięba (75’ Kamil Malina), Mateusz Pietrzyk
Ponadto na ławce: Artur Szlachetka
Sędziowie: Krzysztof Cienkosz oraz Artur Gustab i Jakub Dziedzina (KS Myślenice)
Widzów: 100
Miejsce: Boisko LKS „Górki” w Myślenicach przy ul. Solidarności 6
Okiem Trenera Wojciecha Czajki: „Spotkanie drugiego z trzecim zespołem ligi na pewno sprostało oczekiwaniom. Mecz bardzo szybki, wypełniony walką i zaangażowaniem z obu stron. Początkowe minuty to dominacja Beskidu i dwie okazje do objęcia prowadzenia. Później to my przejmujemy inicjatywę. Generalnie zarówno jedna, jak i druga strona miała swoje dogodne jak i bardzo dogodne sytuacje bramkowe, lecz niestety dla nas, w doliczonym czasie gry gościom udaje się umieścić piłkę w bramce. Zemściły się nasze dwie wcześniejsze sytuacje sam na sam i kontratak trzech kontra jeden obrońca, gdzie nie potrafiliśmy zakończyć bardzo dogodnych okazji. Porażka boli, ale po takim meczu na pewno jestem zadowolony z postawy zespołu i zdrowia, które pozostawili na murawie. Goście z Tokarni to w mojej opinii najlepszy zespół ligi, choć czegoś im brakuje, gdyż kolejny sezon nie przynosi im awansu, a potencjalnie powinni grać w górnej części ligi okręgowej.”
Skrót filmowy z meczu Górki vs Beskid, wyk. Michał Wierzba - https://www.youtube.com/watch?v=6NbDIbqzWMM&fbclid=IwAR0iU1P-_arRpUsUJ4brMJSlAi8mCKJaaheZPY6oecfnq3kM80Vh2Frvr5o
Źródło: Oliwier Bzowski (tekst, zdjęcia); Michał Wierzba (wideo)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze