Reklama

Poseł Jarosław Szlachetka o zmianach zaproponowanych przez PiS, które mają zwiększyć przejrzystość i uczciwość wyborów oraz o rzekomym „skoku” na samorządy

POLITYKA: Wywiad z Jarosławem Szlachetką- posłem na Sejm RP.

Co Pana zdaniem charakteryzuje poselski projekt ustawy o zwiększeniu udziału obywateli w procesie wybierania, funkcjonowania i kontrolowania organów publicznych?

 

Dla mnie zmiany, nad którymi rozpoczęliśmy pracę w Sejmie wzmacniają wpływ obywateli na samorządy, jak również dają większą kontrolę obywatelską w całym procesie wybierania i sprawowania władzy lokalnej. Czym kończy się wszechwładza w samorządach pokazują prace komisji ds. Amber Gold w odniesieniu do Trójmiasta, a komisji ds. reprywatyzacji w odniesieniu do Warszawy. Niedawno usłyszeliśmy o patologiach w Inowrocławiu. Podobnych przypadków jest wiele w całej Polsce. Także w naszych samorządach gminnych. Dlatego potrzebujemy zmian, aby samorządy były naprawdę samorządne, aby władze samorządowe służyły interesom mieszkańców, a nie swoim własnym.

                   

Jakie, Pana zdaniem, konkretne propozycje zapewnią kontrolę społeczną i wpływ obywateli na samorząd?

 

W tym względzie proponujemy szereg praw właśnie dla obywateli oraz samych radnych. Dla obywateli chcemy zapewnić m.in. na poziomie ustawy budżetów obywatelskich, wprowadzenie obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej w samorządach wszystkich szczebli oraz obowiązek nagrywania i transmitowania w internecie obrad rad gmin, miast, powiatów lub sejmików. Wprowadzimy również obowiązek elektronicznej rejestracji głosowań i upubliczniania rejestru głosowań jawnych każdego radnego. Wyborcy muszą mieć pełen dostęp do wiedzy, jak głosują i jak wypowiadają się ich przedstawiciele.

 

To była część zmian dla mieszkańców, a co proponujecie dla radnych, którzy czasem są bezradni pozostając w opozycji do sprawującego urząd wójta czy lub burmistrza i jego większościowego klubu w radzie?

 

Proponujemy, aby interpelacje i zapytania radnych zyskały umocowanie w ustawie. Władza wykonawcza będzie zobowiązania do odpowiedzi w ciągu 14 dni, a treść zapytań i odpowiedzi upubliczni w Internecie. Każdy klub w radzie zyska prawo wniesienia jednego punktu porządku na sesję, bez możliwości jego zdjęcia. Radni zyskają indywidualne uprawnienia kontrolne wobec samorządowych spółek, urzędu i innych jednostek organizacyjnych, na wzór uprawnień posłów wobec jednostek państwowych.

 

Dużo w przestrzeni publicznej zajmuje miejsca dyskusja o powrocie do systemu proporcjonalnego na rzecz likwidacji tzw. JOW-ów w gminach pow. 20 tys. mieszkańców. Popiera Pan także taką zmianę?

 

JOW-y w moim przekonaniu są takim krzywym zwierciadłem. Wybory samorządowe 2014 roku potwierdziły, że wprowadzone jednomandatowe okręgi wyborcze w wielu przypadkach nie były odbiciem woli wyborców. Przykładem mogą być rozstrzygnięcia wyborcze do Rady Miejskiej w Myślenicach. Kandydaci PiS zdobyli tylko o 3% mniej głosów niż kandydaci z komitetu burmistrza. W finale podział mandatów w radzie ukształtował się już na znacznie zróżnicowanym poziomie 33% do 57%, a liczbowo 7 do 12. W systemie proporcjonalnym sytuacja wyglądałby zdecydowanie inaczej. Układ sił w radzie mógłby być diametralnie inny.

 

W projekcie ustawy powracacie do tzw. dwukadencyjności dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. To dobra zmiana?

 

To jedna ze zmian strukturalnych. Mówimy oczywiście o dwukadencyjności bez zaliczania już odbytych kadencji, a więc za pierwszą zostanie uznana dopiero najbliższa na lata 2018-2022. Dwukadencyjność to zmiana oczekiwana w wielu samorządach, gdzie wójtowie, burmistrzowie rządzą „od zawsze”. Sytuacja, w której władza samorządowa nie zmienia się przez kilkanaście lat nie jest zdrowa. Uważam, że to szansa na rozbicie lokalnych układów hamujących aktywność mieszkańców i lepsze zarządzanie dobrem wspólnym. Chciałbym także zaznaczyć, że wbrew wcześniejszym dyskusjom w projekcie nie ma zapisów o jednej turze, ani o zakazie startu komitetów obywatelskich.

 

Prawo i Sprawiedliwość chce także powierzyć organizację wyborów samorządowych pod kontrolę PKW. Dlaczego w tym względzie potrzebna jest zmiana dotychczasowych przepisów?

 

Obecna sytuacja, w której gmina odpowiadała za całość procesu wyborczego, jest patologiczna, zwłaszcza w kontekście wyborów samorządowych. Projekt nowego prawa wyborczego zakłada także zmiany, o które postulowały organizacje czuwające nad przebiegiem ostatnich wyborów. Mam tu na myśli m.in. transmisji z lokalu wyborczego, liczenie głosów w obecności całej komisji. Ponadto mężowie zaufania będą mieli prawo brać udział we wszystkich czynnościach komisji, w tym rejestrowania prac.

Tak więc nasz projekt jest wyważony i odpowiada na postulaty zmian pojawiające się od lat. Nie ma żadnego „skoku” na samorządy, jest racjonalna i ewolucyjna zmiana, która zwiększy realny wpływ obywateli na samorządy.

 

 

 

ARTYKUŁ SPONSOROWANY

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo myslenice-itv.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości