SPORT: W ostatni weekend
marca rozpoczęły się zmagania w ramach rundy wiosennej w myślenickiej A-klasie.
W rywalizacji w 16. kolejce, Górki Myślenice podejmowały spadkowicza piątej
ligi, a zarazem dziesiąty zespół w tabeli - Zielonkę Wrząsowice. Podopieczni
trenera Wojciecha Czajki wygrali zawody 3:1, a bramki dla myśleniczan
zanotowali Obierzyński, Kania i Pietrzyk.
Przed sobotnim spotkaniem
wielu wskazywało Górki jako murowany faworyt do zwycięstwa w inauguracyjnym
starciu. Wyniki sparingów myśleniczan napawały optymizmem, jednak ekipie gospodarzy
przyszło zmierzyć się z trudnym i wymagającym rywalem, jakim był zespół
Zielonki. Drużyna z Wrząsowic w czasie zimowej przerwy zmieniła trenera, a na
stanowisku szkoleniowca zatrudniony został Paweł Tomeczko, który ostatnio
trenował Wrzosy Osieczany. Spotkanie ze względu na wczesną wiosnę zostało
rozegrane na boisku ze sztuczną nawierzchnią na myślenickim Zarabiu.
Początek zawodów nie
był zbytnio interesujący. Myśleniczanie przeprowadzili kilka akcji ofensywnych,
jednak bardzo dobrze spisywała się defensywa zespołu gości. Po dogodnych
szansach Plewy i Zięby do głosu doszli napastnicy miejscowej drużyny. Wiele
prób nie przyniosło pożądanego efektu i chociaż Górki przeważały, to na tablicy
wyników nadal widniał bezbramkowy remis. Otwarcie wyniku nastąpiło dopiero w
42. minucie, kiedy akcję po odzyskaniu piłki w środku boiska przeprowadził
Pietrzyk, następnie dograł do Obierzyńskiego, a ten pewnym strzałem pokonał
golkipera rywala. Bramka kapitana gospodarzy okazała się niezmiernie ważnym
trafieniem i potwierdziła bardzo dobrą dyspozycję.
W drugiej części
Zielonka nieco bardziej otworzyła się na grę ofensywną i odnotowała pierwsze
szanse. Podopieczni trenera Wojciecha Czajki mieli jednak wszystko pod
kontrolą, a w 59. minucie zdobyli drugie trafienie. Autorem bramki został
Tomasz Kania, wykorzystując zamieszanie w polu karnym po stałym fragmencie gry.
Wraz z upływem kolejnych minut myśleniczanie tworzyli ciekawe sytuacje, a
blisko podwyższenia prowadzenia był Pietrzyk i Malina. Napastnik Górek w 86.
minucie powetował sobie niewykorzystane szanse, zdobywając trzecią bramkę po
dobitce strzału Mateusza Sabały. Drużynę gości stać było tylko na honorowe
trafienie, a z rzutu karnego bramkę zdobył Osmola.
Sobotnie spotkanie stało na wysokim poziomie. Dobrze dysponowany zespół Zielonki uległ jednak miejscowej drużynie. Każdy z zawodników w znacznym stopniu przyczynił się do pewnego i zasłużonego zwycięstwa, a cała drużyna potwierdziła, że będzie liczyła się w stawce w czasie rundy wiosennej. Myśleniczanie dzięki zwycięstwie awansowali w tabeli na trzecie miejsce, a należy podkreślić, że kontynuują passę pięciu meczów ligowych bez porażki (4 wygrane i remis). Za tydzień ekipę z Myślenic czeka wyjazd do Tenczyna, natomiast Zielonka podejmowała będzie Clavię.
LKS Górki Myślenice - LKS Zielonka
Wrząsowice 3:1 (1:0)
Bramki:
1:0 42’ M.Obierzyński as. M.Pietrzyk
2:0 59’ T.Kania as. T.Sabała
3:0 86’ M.Pietrzyk as. M.Sabała
3:1 89’ J.Osmola - rzut karny
Górki: Krystian Kubiczek - Tomasz Kania,
Mateusz Kubiński, Ireneusz Ziaja, Kamil Plewa (56’ Jarosław Kuchnia) - Mateusz
Obierzyński (kapitan; 66’ Kamil Malina), Tomasz Sabała, Mateusz Biela (52’
Mateusz Sabała) - Marek Zięba (66’ Karol Turała) - Ignacy Dudek (70’ Rafał
Bujas), Mateusz Pietrzyk
Ponadto na ławce: Filip
Kudas, Paweł Maślak
Zielonka: Jarosław
Sikora - Bartłomiej Mrowca (70’ Arkadiusz Urbanik), Paweł Matyas, Piotr Turcza,
Paweł Szymski - Aleksander Przetocki (65’ Piotr Haberkiewicz), Kamil Musiał
(46’ Jakub Osmola), Dariusz Włudyka (85’ Patryk Toczek), Michał Prorok, Jakub
Przetocki (46’ Mirosław Mikołajczyk) - Jarosław Piszczek
Sędziowie: Bartłomiej Bała
oraz Krzysztof Wątorek i Janusz Janik (KS Myślenice)
Widzów: 150
Miejsce: Myślenice - Sztuczne, Zarabie
Oczywiście cieszą trzy punkty. Przeciwnik pokazał się z dobrej strony, co pozwoliło mi dostrzec elementy, nad którymi musimy pracować, aby osiągnąć poziom. o który mi docelowo chodzi. Liga jak co roku będzie bardzo ciekawa, zarówno w kwestii walki o mistrza, jak i tego kto spadnie. Oprócz wygranej cieszę się, że blisko 20 jednostek treningowych i 8 spotkań, jakie przyszło nam spędzić na sztucznej murawie zakończyliśmy bez żadnej kontuzji- mówi trener Wojciech Czajka.
Źródło: Oliwier Bzowski (tekst); Paweł Biela (foto)














Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze