35 lat – tyle może potrwać dokończenie hospicjum w Wiśniowej, jeśli nadal będzie finansowane wyłącznie ze zbiórek i darowizn. Po trzech latach, zebraniu ponad 8 mln zł i ogromnym zaangażowaniu tysięcy osób Beskidzka Fundacja Hospicyjna mówi wprost: sami nie damy już rady dokończyć budowy. Hospicjum stacjonarne w Wiśniowej jest bardzo potrzebne mieszkańcom regionu – na miejsce zapewniające całodobową opiekę od lat czekają pacjenci i ich rodziny, dla których opieka w domu nie zawsze jest już możliwa. Fundacja nie rezygnuje jednak z inwestycji. Szuka partnera, który pozwoli zmienić model finansowania i ukończyć hospicjum w 2028 roku, zamiast czekać kolejne dekady.
Od trzech lat Beskidzka Fundacja Hospicyjna prowadzi działania mające umożliwić realizację inwestycji. Organizowane były koncerty, bale charytatywne, wydarzenia sportowe, kiermasze, zbiórki publiczne oraz kampania 1,5 proc. podatku. Projekt wspierali mieszkańcy, przedsiębiorcy, wolontariusze i darczyńcy.
Do finansowania inwestycji włączyły się również samorządy. Powiat Myślenicki przekazał łącznie 400 tys. zł, natomiast Gmina Lubień 50 tys. zł. Środki pochodziły także od partnerów prywatnych.
Obecnie trzy segmenty przyszłego hospicjum znajdują się na etapie finalizacji stanu surowego zamkniętego.
Fundacja informuje, że równolegle do prowadzenia zbiórek podejmowała próby pozyskania finansowania publicznego. Prowadzono rozmowy między innymi z Ministerstwem Zdrowia oraz Narodowym Funduszem Zdrowia.
Według informacji przekazanych przez Fundację Ministerstwo Zdrowia wskazało, że nie prowadzi programu pozwalającego fundacji sfinansować budowę hospicjum stacjonarnego. NFZ miał natomiast potwierdzić uwzględnienie inwestycji w planach potrzeb zdrowotnych, ale jednocześnie zaznaczyć, że Fundusz nie finansuje budowy placówek medycznych. Może finansować świadczenia zdrowotne dopiero po zakończeniu inwestycji i przeprowadzeniu postępowania konkursowego.
Beskidzka Fundacja Hospicyjna szacuje, że przy finansowaniu inwestycji wyłącznie ze zbiórek, darowizn i wpływów z 1,5 proc. podatku zakończenie budowy mogłoby potrwać około 35 lat.
„Po trzech latach wiemy jedno – wykorzystaliśmy wszystkie możliwości, jakie ma do dyspozycji organizacja pozarządowa. Nie chcemy dopuścić do sytuacji, w której budowa zatrzyma się tylko dlatego, że fundacja nie ma dostępu do instrumentów finansowych przeznaczonych dla dużych inwestycji. Naszym obowiązkiem jest zrobić wszystko, aby to hospicjum powstało” – mówi Magdalena Cienkosz, prezes Beskidzkiej Fundacji Hospicyjnej.
Reklama
Fundacja rozpoczęła analizę innego modelu realizacji inwestycji. Jednym z rozważanych wariantów jest współpraca z podmiotem, który miałby możliwość pozyskania finansowania niedostępnego bezpośrednio dla organizacji pozarządowej.
Chodzi między innymi o kredyty inwestycyjne, fundusze europejskie, środki z Krajowego Planu Odbudowy oraz inne źródła finansowania.
Według Fundacji zmiana modelu mogłaby umożliwić zakończenie budowy hospicjum już w 2028 roku.
Fundacja podkreśla, że zmiana sposobu finansowania nie oznacza rezygnacji z projektu ani zmiany jego przeznaczenia.
W Wiśniowej nadal ma powstać placówka oferująca 51 miejsc dla osób wymagających całodobowej opieki oraz dodatkowe formy wsparcia dla pacjentów i ich rodzin.
Kontynuowane mają być również dotychczasowe zbiórki i wydarzenia charytatywne. Na kolejne miesiące zaplanowano między innymi spektakle charytatywne w Dobczycach, Wiśniowej i Stryszowie, Msze Hospicyjne, Bal Charytatywny oraz grudniowe akcje na rzecz podopiecznych hospicjum.
„Decyzja o zmianie modelu realizacji inwestycji nie oznacza rezygnacji z naszych planów. Jest wyrazem odpowiedzialności za projekt i przekonania, że najważniejsze jest ukończenie hospicjum oraz jak najszybsze udostępnienie go mieszkańcom regionu” – podkreśla Magdalena Cienkosz.
Reklama
Beskidzka Fundacja Hospicyjna deklaruje, że nadal będzie prowadzić działalność statutową, zbiórki publiczne oraz pozyskiwać darowizny, a równolegle szukać rozwiązania pozwalającego na szybsze zakończenie budowy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze