Reklama

PSONI rusza na Rusinową Polanę. „Chcemy pokazać, że osoby z niepełnosprawnościami potrafią pokonywać bariery” [WYWIAD]

5 września uczestnicy PSONI Koło w Myślenicach wraz z Tomaszem Garbieniem i jego ekipą wyruszą na Rusinową Polanę. W wyprawie weźmie udział około 15 osób, które będą potrzebowały wsparcia podczas podejścia. Akcja ma nie tylko pokazać, że bariery można przełamywać, ale również przypomnieć o zbiórce na budowę nowej siedziby „Magicznego Domu”. O inicjatywie, potrzebach PSONI i planach związanych z inwestycją z Marcinem Jamrozem, prezesem PSONI Koło w Myślenicach, rozmawia Arkadiusz Możdżeń.

Wyprawa na Rusinową Polanę

Ostatni czas jest dla PSONI pełen różnych wydarzeń, a przed wami już kolejna akcja. Na czym będzie polegała?

Uczestniczymy w różnych wydarzeniach, podczas których pokazujemy, czym zajmuje się PSONI. Z początkiem września razem z Tomkiem Garbieniem i jego ekipą wybieramy się na Rusinową Polanę.

Pójdziemy razem z naszymi uczestnikami. Ekipa Tomka ma już doświadczenie w pomaganiu osobom, które chcą zdobywać góry mimo różnych ograniczeń. Chcemy w ten sposób pokazać, że również osoby z niepełnosprawnościami potrafią pokonywać bariery. Mam nadzieję, że będzie to także zapowiedź większej współpracy z Tomkiem, bo po obu stronach jest duża otwartość i chęć dalszego działania.

Reklama

5 września wspólnie w góry

Skąd wyruszacie i kiedy?

Wyruszamy 5 września z parkingu przy wejściu na szlak prowadzący na Rusinową Polanę. Dokładna godzina nie jest jeszcze ustalona, prawdopodobnie będzie to rano.

Z Myślenic mają również wyjechać autokary. Jeżeli ktoś chciałby wziąć udział w naszej akcji i pójść razem z nami, to serdecznie zapraszamy. Trzeba tylko wcześniej się do nas zgłosić, żebyśmy wiedzieli, ile osób będzie potrzebowało transportu.

Wyprawa ma przypominać o budowie „Magicznego Domu”

Kto może wziąć udział w tej akcji i dlaczego warto do was dołączyć?

Naszym głównym celem jest obecnie zbiórka pieniędzy na budowę nowej siedziby dla „Magicznego Domu”, Środowiskowego Domu Samopomocy oraz mieszkań chronionych, które mają tam powstać.

Reklama

Wszystko, co teraz robimy, ma również przypominać o tym, że ta inwestycja i potrzeba nowego miejsca cały czas są przed nami. Chcemy zbierać środki i jednocześnie zapraszamy wszystkich, którzy chcieliby pójść razem z nami. Ta wyprawa ma być też pewnym symbolem – zapowiedzią zdobywania środków potrzebnych do budowy „Magicznego Domu”.

Piętnaście osób będzie potrzebowało wsparcia

Ile osób z niepełnosprawnościami będzie potrzebowało podczas wyprawy pomocy Tomka i jego przyjaciół?

Osób, które będą wymagały takiego bezpośredniego wsparcia, będzie 15. Ale jeżeli ktoś jest w stanie samodzielnie albo razem ze swoim dzieckiem pokonać tę trasę, również jesteśmy otwarci i zapraszamy, żeby pójść razem z nami.

Reklama

„Zaczynamy od trasy, którą damy radę pokonać”

Czy wejście na Rusinową Polanę jest dużym wyzwaniem?

Trasa na Rusinową Polanę nie należy do najtrudniejszych. Oczywiście każdy musi mierzyć siły na zamiary, a my również będziemy tam po to, żeby pomagać.

Zaczynamy od takiej trasy, żeby pokazać, że damy radę i wspólnie ją przejdziemy. Myślę też, że widoki na Rusinowej Polanie wynagrodzą wszystkim trud związany z wejściem.

Koszt budowy jest bardzo duży

Od dłuższego czasu prowadzicie zbiórki i różne akcje związane z nowym domem. Na jakim etapie jesteście?

Mamy już zgromadzoną część środków, ale cały czas prowadzimy rozmowy z różnymi instytucjami i urzędami.

Reklama

Rozmawiamy również z Urzędem Marszałkowskim, który dysponuje środkami unijnymi. Na ten moment nie ma jeszcze konkretnych decyzji, ale mamy nadzieję, że niedługo sytuacja się wyklaruje i będziemy wiedzieli więcej.

Każda zebrana kwota może otworzyć drogę do większego dofinansowania

Dlaczego zbieranie każdej złotówki jest tak ważne, skoro mówimy o inwestycji wartej tak dużo?

Wiele projektów, z których możemy pozyskać pieniądze, wymaga wkładu własnego. W zależności od programu może to być różna część wartości inwestycji.

Musimy też rozebrać budynek, który obecnie znajduje się na działce, żeby rozpocząć budowę. Mamy już gotowy projekt, który również udało się przygotować dzięki pozyskanym środkom, ale przy nim także potrzebny był wkład własny.

Reklama

Dlatego wszystkie pieniądze, które zbieramy, są przeznaczane na rozwój projektu i przygotowanie inwestycji. Nawet jeżeli wkład własny wynosiłby tylko 10 procent, przy inwestycji wartej tak dużo robi się ogromna kwota. 

W tym samym czasie wsparcie popłynie również z trasy do Santiago de Compostela

Dlaczego zdecydowaliście się na wyprawę właśnie 5 września?

Chcemy połączyć dwa wydarzenia i jednocześnie pokazać swoją wdzięczność oraz wsparcie.

Pani Ewa Kęsek wraz z mężem Ryszardem idzie w tym roku do Santiago de Compostela. Podczas swojej wyprawy będzie również mówiła w mediach społecznościowych o PSONI i naszych potrzebach.

Reklama

Dlatego w tym samym czasie chcemy tutaj, w Polsce, wspólnie z naszą ekipą wyjść w góry. W pewnym sensie będziemy więc zdobywać góry razem, choć w różnych miejscach.

Rozmawiał: Arkadiusz Możdżeń
Rozmówca: Marcin Jamróz, prezes PSONI Koło w Myślenicach


Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo myslenice-itv.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości