W środę 20 września przed budynkiem szpitala powiatowego w Myślenicach, odbyła się konferencja prasowa z udziałem Władysława Kurowskiego, Jarosława Szlachetki, Roberta Pitali i Jolanty Majki. Konferencja dotyczyła środków, jakie mają być przekazane myślenickiej lecznicy z Funduszu Medycznego Ministerstwa Zdrowia. Do konferencji i słów, które podczas niej padły, odniósł się w czwartek 21 września Adam Styczeń dyrektor SP ZOZ Myślenice.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Panie Dyrektorze, słuchając Pana słów mam wrażenie, że nigdy Pan nie był na oddziale ratunkowym w swoim szpitalu.
Gość razem z starostą doprowadził tren szpital do ponad 30 milionowego zadłużenia a ciągle tylko utyskuje na NFZ, jakoś inne szpitale w n.targu, tarnowie, zakopanem dają radę funkcjonować z niewielkimi stratami a tu jak słyszymy co rok 2-3 miliony straty. Dramat panie dyrektorze i starostowie. Wam już dziękujemy !
Panie dyrektorze teren szpitala to miejsce publiczne, a nie pana prywatny folwark dlatego jako mieszkaniec oraz radny powiatu nie muszę Pana pytać o zgodę na stanie przed budynkiem szpitala. Po drugie miejscem debaty o gigantycznym długu szpitala którym Pan "zarządza" jest rada powiatu. Pan jest tylko wykonawcą decyzji podejmowanych przez Radę i Zarząd. Proszę się wreszcie zająć SORem i przyjrzeć się jak są tam pacjenci i personel traktowani bo to są Pana kompetencje.
Panie dyrektorze brawo. Oni potrafią tylko wygłaszać swoje laudacje, ale do debaty na argumenty nigdy nie staną. Pozdrawiam
Panie Dyrektorze, słuchając Pana słów mam wrażenie, że nigdy Pan nie był na oddziale ratunkowym w swoim szpitalu.
Gość razem z starostą doprowadził tren szpital do ponad 30 milionowego zadłużenia a ciągle tylko utyskuje na NFZ, jakoś inne szpitale w n.targu, tarnowie, zakopanem dają radę funkcjonować z niewielkimi stratami a tu jak słyszymy co rok 2-3 miliony straty. Dramat panie dyrektorze i starostowie. Wam już dziękujemy !
Panie dyrektorze teren szpitala to miejsce publiczne, a nie pana prywatny folwark dlatego jako mieszkaniec oraz radny powiatu nie muszę Pana pytać o zgodę na stanie przed budynkiem szpitala. Po drugie miejscem debaty o gigantycznym długu szpitala którym Pan "zarządza" jest rada powiatu. Pan jest tylko wykonawcą decyzji podejmowanych przez Radę i Zarząd. Proszę się wreszcie zająć SORem i przyjrzeć się jak są tam pacjenci i personel traktowani bo to są Pana kompetencje.