Reklama

Ciągle się o tym mówi, a pola nadal płoną


Strażnicy miejscy przestrzegają! Co roku w pożarach wywołanych wypalaniem traw giną ludzie i zwierzęta.





Przypominamy, że wypalanie traw
prowadzi do nieodwracalnych, niekorzystnych zmian w środowisku naturalnym.
Ziemia wyjaławia się, zahamowany zostaje bardzo pożyteczny, naturalny rozkład
resztek roślinnych. Do atmosfery przedostaje się szereg związków chemicznych
szkodliwych zarówno dla ludzi jak i zwierząt. Trucizny te przenikają do ziemi i
wód gruntowych. Wypalanie traw bywa przyczyną pożarów, które niejednokrotnie
kończą się tragicznie. Zawsze w takich pożarach giną zwierzęta, a czasem i
ludzie. Rocznie w tego rodzaju zdarzeniach śmierć ponosi kilkanaście osób.

Reklama




Osoba, która poprzez wypalanie
traw decyduje się niszczyć środowisko, zagraża bezpieczeństwu zwierząt i ludzi
musi liczyć się z karą grzywny do 5000 złotych. A w szczególnych przypadkach
gdy wywołany pożar zagrozi życiu lub zdrowiu osób z karą do 10 lat pozbawienia
wolności.





Bez względu
czy podpalaczami kieruje tradycja, nuda czy głupota, brak wyobraźni czy też
niewiedza, wypalanie traw to niszczenie całego małego ekosystemu - to
katastrofa ekologiczna. Dla nas być może tylko w bardzo niewielkiej skali, ale
dla owadów i innych organizmów żywych - to katastrofa w pełnym znaczeniu tego
słowa.

Reklama




Do tych, do których nie przemawiają argumenty
biologów i geologów, skierowana jest ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 r. o
ochronie przyrody.  Znajduje się w niej
zapis o zakazie wypalania  łąk, pastwisk,
nieużytków, rowów, pasów przydrożnych, szlaków kolejowych oraz trzcinowisk i
szuwarów, pod karą grzywny lub aresztu.





Również przepisy przeciwpożarowe regulują kwestie,
o których nie powinni zapominać zwolennicy wypalania traw. Najważniejsze z nich
to zakaz rozpalanie ognisk lub wysypywanie gorącego popiołu i żużlu, w
miejscach umożliwiających zapalenie się materiałów palnych albo sąsiednich
obiektów w mniejszej odległości od tych obiektów niż 10 m oraz wypalania słomy
i pozostałości roślinnych na polach w odległości mniejszej niż 100 m od
zabudowań czy lasów.

Reklama




Obecnie monitorujemy tendencję wypalania traw poprzez patrolowanie, gromadzenie i przekazywanie sobie nawzajem informacji dotyczących wiosennego zagrożenia pożarowego. Każdy podpalacz musi liczyć się z mandatem lub skierowaniem wniosku do sądu karnego. Obecnie na gorącym uczynku udało się ustalić dwóch sprawców podpalenia traw wobec nich wszczęto postępowanie karne. Nie ma i nie będzie zgody, na tego typu zachowanie ten sezon na głupotę trzeba jakoś zatrzymać, nim dojdzie do jakieś tragedii!- mówi Tomasz Burkat, komendant Straży Miejskiej w Myślenicach.

















Reklama




ŹRÓDŁO: STRAŻ MIEJSKA MYŚLENICE


Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo myslenice-itv.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości