Dzień dobry, hejka kochani:)
Jestem tu i piszę to dziś, bo równo rok temu zdecydowałam się otworzyć przed sobą pewne drzwi...
A teraz, gdy zatrzymuję się na moment, rozpiera mnie wdzięczność - za ten czas i za wszystkie osoby, które bez presji i oczekiwań po prostu przy nich stały. Czekały w gotowości, by w razie potrzeby - pomóc mi przez nie przejść i zmierzyć się z tym, co znajduje się po drugiej stronie...
Dlaczego o tym wspominam?
Bo dziś - 16 października 2025 - świętujemy pierwsze urodziny mojego (naszego) bloga !!!
Mówię naszego, bo to nie tylko ja - to święto wszystkich odbiorców, wszystkich, których gościłam w swoich skromnych progach. A także tych, którzy od tej technicznej strony mi pomagali (a bywało naprawdę ciężko;))).
Czy to tylko blog?
Można by pomyśleć, że to tylko blog - kilka wpisów napisanych gdzieś w międzyczasie. A jednak… każdy temat, który poruszałam był odzwierciedleniem mojego życia. Co więcej - był nim naprawdę. Każdy wpis to godziny (przeważnie nocne) procesu twórczego, myśli, które dopiero po zapisaniu przestawały krążyć po głowie, a stawały się bardziej oswojonymi. To ludzie z mojego otoczenia - o których pisałam, czasem dosłownie, a czasem tak, że wiedziałam tylko ja. Ale jesteście częścią tej historii:)).
Już nic nie jest takie, jak wcześniej...
Śmiało mogę powiedzieć, że ten rok był jednym z najważniejszych i najbardziej przełomowych w moim życiu. Z każdym kolejnym wpisem - często z drżącymi rekoma przekraczałam swoje bariery, jednocześnie odnajdując swój własny głos. Z każdym wywiadem, artykułem, z każdą „kartką z pamiętnika” rosło we mnie przekonanie, że - mogę. Zmieniło się wszystko: moje podejście do ludzi, świata, a przede wszystkim samej siebie. Byliście świadkami procesu, podczas którego - odnalazłam spokój i sposób, by mnie usłyszano - bez konieczności przekrzykiwania, bez udowadniania, że jestem „wystarczająca”. Bo teraz wiem - nie muszę.
Do tej jeszcze zagubionej ;)
Jestem dumna z tej wersji mnie, którą wtedy tak wiele kosztowało, by zrobić ten pierwszy krok. Dumna, że się odważyła i trwała, choć nie raz chciała zniknąć z tej przestrzeni. To była przygoda przepełniona łzami- wzruszenia, ale też niepokoju. Bo nic nie dawało mi tyle radości i jednocześnie lęku, co publikowanie własnych tekstów.
Nie spodziewałam się, że tyle osób będzie mnie wspierać, że te słowa trafią do tak wielu serc. Wtedy nawet nie wierzyłam, że wytrwam rok… A jednak jestem tu - z Wami.
Dziękuję, że jesteście <333. Że czytacie, że wspieracie, że pozwalacie mi rosnąć i wierzyć, że warto było otworzyć tamte drzwi. Mówią, że najgorszy jest pierwszy rok, więc tym bardziej jestem ciekawa - co przyniesie ten następny. Nie wiem jak potoczy się ta droga, lecz w dalszym ciągu chcę być po prostu tą prawdziwą - Oliwią Węgrzyn i tworzyć - po swojemu, tak jak podpowiada serce.
Do kolejnego kochani:*
XOXO
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Hejka przeczytałem cały blog fajny podoba mi sie pozdrawiam z rodzinką :*
Dziękuję bardzo, również pozdrawiam :)))
Wszystkiego najlepszego!
Hejka przeczytałem cały blog fajny podoba mi sie pozdrawiam z rodzinką :*
Dziękuję bardzo, również pozdrawiam :)))
Wszystkiego najlepszego!