– Tak, wygrałam po raz trzeci bieg na Sycylii. Był to ciężki bieg, wspinaliśmy się przez ponad 3000 m (n.p.m) na Wulkan Etna. Była bardzo wysoka temperatura, do tego podłoże miałkie, wulkaniczne, sypkie. Właściwie stuptuty, specjalne ochraniacze na buty, nie chroniły przed ostrymi kamieniami, które mogły poranić stopy. Na szczęście moich stóp nie poraniły ale wysypywałam mnóstwo piachu.
– To prawda. Wyprzedziło mnie tylko dwóch panów, więc pokazałam się z bardzo mocnej strony, pobiegłam bardzo rozsądnie. Biegło mi się fantastycznie. Bardzo lubię Sycylię, lubię te klimaty, lubię wysoką temperaturę, lubię sycylijską atmosferę i uwielbiam organizatorów Etna Trail. Doprawdy były to dla mnie udane zawody, bardzo udany powrót. Udowodniłam, że jestem na dobrej ścieżce przygotowań, w kontekście mojego projektu.
– Ten projekt "chodził" za mną od jakiegoś czasu. Od dawna też miałam wielką ochotę zrobić coś co sprawi, że świat usłyszy o dziewczynie z Myślenic. Jako jedyna, pierwsza kobieta na świecie chcę przebiec, pokonać drogę Route 66 w Stanach Zjednoczonych, kultową drogę wszystkich dróg. (przyp. red. Droga z Chicago do Los Angeles wiodąca przez osiem stanów, trzy strefy czasowe, licząca 3.940 km). Chcę to zrobiź w 50 dni, nie dokonał tego nikt. W 1972 r John Ball przebiegł Route 66 w 54 dni. Jest to średnio 80 km dziennie, więc jest to ekstremalny wysiłek.
– Wolność, przełamywanie barier, pokonywanie granic. To wszystko też. Dla mnie Route 66 to matka wszystkich dróg, droga do nadziei jak pisał Steinbeck w Gronach Gniewu. I chociaż ta książka, ukazująca drogę do lepszego życia zrobiła kiedyś na mnie ogromne wrażenie, mam w projekcie swój własny, prywatny cel. To hołd złożony mojej mamie, której nie miałam okazji pożegnać będąc w chwili jej śmierci tuż przed maratonem w Rzymie. Mówią, że wszystkie drogi prowadzą do Rzymu, dla mnie jednak, w przyszłym roku gdy podejmę się tego wyzwania, minie 18 lat od śmierci mojej mamy. Wiem, że sportowe geny, które po Niej odziedziczyłam, także siła, upór, twardy charakter i determinacja, cechy z których znacie mnie i które cechuje większość silnych kobiet to odpowiedni kapitał do realizacji rzeczy niezwykłych. Wiem, że mama będzie tam ze mną.
– Na początku września startuję w Mistrzostwach Świata Masters pod górę i dzień później w otwartym biegu Open – mocnym irlandzkim również pod górę, także te klimaty które ja lubię.
– Bardzo lubię myślenickie ścieżki, pokonywałam tu i ciągle pokonuję setki kilometrów. Tu dużo trenuję. Niedawno byłam na zgrupowaniu w Szczyrku, wkrótce pojadę na kolejne. Zawsze pomiędzy zgrupowaniami bardzo chętnie wracam do moich ukochanych Myślenic. Promuję nasze miasto w bardzo dobry sposób zarówno na arenie polskiej, jak i międzynarodowej. 



Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze