Musiałem poukładać w głowie kilka spraw związanych z życiem jak i z muzyką. Nie da się być dostępnym cały czas i dla każdego. Rok temu (gdy wracam myślami) byłem człowiekiem pełnym ambicji chcącym budować swoją osobę na relacjach z każdym człowiekiem. Zrozumiałem jednak że nie da się tak… Nie dla każdego mogę być kimś wartościowym. Ludzie tego nie rozumieją że każdy posiada uczucia i wykorzystują to w celach poprawienia sobie humoru „zabawnymi” tekstami kierowanymi na ulicy np. w moją stronę, czy ciągłymi i agresywnymi atakami słownymi z czym również miałem okazję się zmierzyć. Co się ze mną działo? Hmm, chciałem spróbować żyć jak KAŻDY a przy okazji przysiąść nad projektem tak jak nigdy tego nie robiłem. Chciałem na spokojnie dać sobie czas by odpocząć i spisać to co dzieje się u mnie bo wtedy już wiedziałem jaki ciężar niosę będąc artystą. Ciężar który dla wielu był i jest celem. Miałem parę zawahań odnośnie swojej kariery jeśli tak to można nazwać i odpowiadając na to pytanie jestem w trakcie kolejnego zawahania. Nie wiem na dzień dzisiejszy czy to ma jakiś sens i czy to w przyszłości nie wpłynie negatywnie na bliskie mi osoby bo to jest dla mnie najważniejsze by właśnie ta garstka osób nie cierpiała z mojego powodu.
Dosyć spory ale bardziej w tym pozytywnym sensie. Nauczyłem się dosyć dużo, wydobyłem z siebie nowe brzmienia i wydaje mi się że już powoli rzeźbie swój oryginalny styl który jak wiemy, w rapie jest bardzo ważny. Styl jest jedną ze składowych sukcesu w tym gatunku muzycznym bez dwóch zdań! Poza tym miałem przyjemność pracować z bardzo dobrym producentem jak i człowiekiem który opowiedział mi co nie co o branży muzycznej, czego unikać na przyszłość i pomógł mi w wielu kwestiach kiedy miałem dołek twórczy i nie wiedziałem jakie ruchy dalej powinienem wykonywać by płyta nie straciła na świeżości i autentyczności.
Wracam i podam na tacy cząstkę siebie. Tyle na ten moment mogę dać, bo nie wiem co dalej będzie z muzyką. Wiem jedno – muzyka pozostanie ze mną już do końca życia. Nawet gdybym kiedyś zaprzestał publikacji to i tak będę tworzyć bo jest to moim lekiem na smutek, żal i tęsknotę. Martwię się tylko o sukces tej płyty. Ten materiał moim zdaniem jak i zdaniem ludzi którzy zdążyli przesłuchać jej przedpremierowo, zasługuje na coś więcej niż jednorazowe odtworzenie i „rzucenie nią w kąt”
Mam na myśli to że na tej płycie oddałem kawałek siebie. Kawałek tego co czuje, co myślę, czego potrzebuje do bycia szczęśliwym. Wydaje mi się że to wszystko co potrzeba wiedzieć by zdefiniować człowieka więc tak zdefiniowałem siebie dla ludzi.
Bycie Neksim to życie w ciągłej batalii ze wszystkimi jak i również z samym sobą. Pani Redaktor, choć jestem młodym człowiekiem, to zdążyłem już dużo doświadczyć złych rzeczy, a jedną z tych gorszych jest właśnie bycie Neksim.
Chciałbym by każdy znalazł tam coś z czym będzie się mógł utożsamić. Myślę ze są tam poruszane tematy które każdy mógł choć otrzeć się o nie w swoim życiu. Nie chcę celować tym projektem do jakieś danej grupy tylko raczej skupiam się na tym by to było dla wszystkich.
Mojej płyty jeszcze nie można nigdzie posłuchać lecz z dniem premiery będzie ona dostępna na wszystkich serwisach streamingowych i będzie dostępna dla każdego ZA DARMO. Wydanie cyfrowe to będzie jedyne wydanie jak na ten moment. Całość pojawi się w przyszłym roku, ale do tego czasu ukaże się kilka promujących ją singli.
Dziękuję !
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze