Zima ma swoje uroki, ale nie dla wszystkich. Wraz z nadchodzącymi mrozami wzrasta ilość osób, które trafiają do szpitali wskutek wychłodzenia organizmu. Co roku, zima groźna jest przede wszystkim dla osób bezdomnych.
W ubiegła niedzielę, w godzinach porannych policjanci patrolujący Dobczyce, zauważyli mężczyznę, który leżał na chodniku przy drodze. Funkcjonariusze wezwali pomoc medyczną, gdyż mężczyzna był w stanie skrajnego wychłodzenia i nie miał siły by samodzielnie się podnieść. Dzięki interwencji policjantów, próba uratowania życia 30-latkowi zakończyła się sukcesem.
Do podobnego przypadku doszło również w Myślenicach, gdzie na ulicy leżał nieprzytomny bezdomny mężczyzna, wezwani na pomoc ratownicy zdołali ocucić 32-latka, który następnie trafił pod obserwację lekarską. Kilka dni wcześniej, w rejonie estakady u zbiegu ulicy Słowackiego z „zakopianką” pod wiaduktem na betonowej podporze policjanci podczas patrolu natknęli się na noclegownię. Znajdujący się w niej mężczyzna, okryty był cienkim kocem i skarżył się na złe samopoczucie. Jak się okazało był mocno wyziębiony, a dalsze przebywanie w tym miejscu skończyło by się zamarznięciem.
Policja apeluje, abyśmy zwracali uwagę, szczególnie na osoby samotne, starsze i bezdomne znajdujące się w naszym otoczeniu. Niejednokrotnie szybka reakcja i wezwanie odpowiednich służb pomoże w uratowaniu czyjegoś życia. Niestety policyjne statystyki wskazują że, od listopada 2015 roku w całej Polsce z powodu wychłodzenia organizmu zmarły 72 osoby a jak dotąd, najtragiczniejszym dniem była niedziela 3 stycznia, kiedy stwierdzono aż 12 zgonów spowodowanych silnym mrozem.Pomóżmy, kilka minut naszej uwagi może przeważyć o czyimś losie.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze