Z ogromnym smutkiem OSP Lubień żegna Tadeusza Wachę, który przez lata był nie tylko komendantem, ale także przewodnikiem i przyjacielem dla strażaków. Jego doświadczenie, odpowiedzialność i bezinteresowna służba dla społeczności zapisały się na zawsze w pamięci druhów. Jego odejście to wielka strata dla całej gminy.
Z ogromnym smutkiem i niedowierzaniem druhowie z OSP Lubień przyjęli wiadomość o śmierci Tadeusza Wachy, urodzonego 14 kwietnia 1966 roku. W chwili odejścia miał 60 lat. Do końca pozostał człowiekiem mocno związanym ze strażacką rodziną i służbą dla drugiego człowieka.
Służbę w Państwowej Straży Pożarnej rozpoczął w 1988 roku w Krakowie, a od 2007 roku związany był z PSP w Myślenicach. Od 1995 roku pełnił funkcję Naczelnika OSP Lubień.
Straż pożarna była obecna w jego życiu od pokoleń. Dziadek, tata oraz brat również tworzyli strażacką rodzinę, z którą był związany przez całe życie.
Przez 15 lat pełnił funkcję Komendanta Gminnego. Był także członkiem Zarządu Powiatowego Straży Pożarnych. Swoją wiedzą, doświadczeniem i zaangażowaniem wspierał rozwój ochrony przeciwpożarowej na terenie gminy i powiatu.
Był nie tylko wzorowym strażakiem i przełożonym, ale także mentorem, autorytetem i przyjacielem dla wielu druhów. Swoją postawą uczył odpowiedzialności, poświęcenia oraz bezinteresownej służby drugiemu człowiekowi.
Jego odejście jest dla strażackiej społeczności ogromnym ciosem i stratą, z którą trudno się pogodzić. Pozostawił po sobie pustkę, której nie da się wypełnić.
Rodzinie i Bliskim druhowie składają najszczersze wyrazy współczucia, łącząc się w bólu i żałobie.
Na zawsze pozostanie w pamięci.
Cześć Jego pamięci.
Do zobaczenia po drugiej stronie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze