Ponieważ ocalenie od zapomnienia to jeden z celów działania Myślenice iTV, dlatego z wielką przyjemnością przedstawiamy Państwu kolejny artykuł z serii Perły Myślenic, czyli archiwalne Myślenice okiem i piórem Józefa Stanisława Błachuta.
Dokładnie 86 lat temu, wieczorem we wtorek 5 września 1939 roku, wojska niemieckie zajęły Myślenice. „Niemieckie czołgi kilkakrotnie wdzierały się do Myślenic, jednak działa III dywizjonu 6. Pułku Artylerii Lekkiej skutecznym ogniem zmuszały je do wycofania się z miasta. (…) Niemcom udało się opanować je dopiero późnym wieczorem…”

Prezentowany fragment zdjęcia obrazuje plan i trasę natarcia na Polskę w dniach 1-25 września 1939 roku przez drugą pancerną dywizję okupanta hitlerowskiego. W tamtych dniach „wsparcie obrony miasta stanowił III Dywizjon 6. Pułku Artylerii Lekkiej majora Maksymiliana Chojeckiego oraz II batalionu Korpusu Obrony Pogranicza „Wilejka”, dowodzony przez majora Wacława Kuferskiego. Batalion ten dotarł do Myślenic 4 września o godzinie 9 rano, po forsownym nocnym marszu z kierunku Wadowic.
"Jego żołnierze minęli w mieście kolumnę sanitarną. Wóz za wozem, jechały furmanki wypełnione lżej rannymi żołnierzami. Kursowały też autobusy i ambulanse PCK, oznaczone znakami Czerwonego Krzyża. Pojazdy nosiły na sobie ślady ludzkiej krwi, która kapiąc z nich
znaczyła trasy dróg ewakuacyjnych.
Przez cały okres walki od 1 do 5 września maszerujący przez Myślenice polscy żołnierze mogli liczyć na żywność, napoje i nocleg bezinteresownie ofiarowywany przez mieszkańców. Dni walki połączone z nocnymi przemarszami odcisnęły piętno na wyglądzie żołnierzy wycofujących się przez miasto. Wysiłek oraz brak żywności i snu spowodował, że mieli oni zapadnięte oczy i policzki, wielu było nieogolonych. Permanentny brak odpoczynku sprawiał, że żołnierze usypiali w trakcie marszu. Wielu przewracało się przy drogach i usypiało w rowach. Ci, którzy chcieli tego uniknąć, szli po kilku, trzymając się pod ręce.
Część z tych żołnierzy zmobilizowana została zaledwie kilka dni przed wybuchem wojny lub w trakcie jej trwania. Zaopatrzono ich w nowe buty wojskowe i zmuszono do długich, forsownych marszów. Skutkowało to otarciem stóp, co w wielu przypadkach eliminowało żołnierza z dalszego udziału w walce. Niektórzy pozbywali się butów i maszerowali boso. Nastroje panujące w polskich oddziałach nie były najlepsze. Dominowało poczucie
bezradności wobec potęgi przeciwnika i świadomość nadchodzącej nieuchronnie klęski. Do tego dochodził jeszcze stres i obciążenie psychiczne związane z udziałem w walce, pozostawieniem bez opieki swoich rodzin oraz oglądaniem na co dzień cierpienia ludności
cywilnej”.

Wojska okupanta hitlerowskiego wkraczające do Myślenic.
Zdjęcie przedstawiające wkroczenie hitlerowców do miasta Myślenice było prezentowane na wystawie „Strażacki wrzesień 1939” Centralnego Muzeum Pożarnictwa w Mysłowicach w dniu 6 września 2019 roku.


Zdjęcia pochodzą z prywatnego archiwum kolekcjonerskiego Józefa Stanisława Błachuta. Zainteresowanym wydarzeniami z tego okresu polecamy VII rozdział „Monografii Myślenic” z roku 2012 opracowany przez myśleniczanina Pawła Lemaniaka - historyka, absolwenta Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze