Samochód osobowy z nadwoziem dostosowanym do komercyjnego przewozu pasażerów na trasie Kraków - Myślenice.
Gmina Myślenice: Ponieważ ocalenie od zapomnienia to jeden z celów działania Myślenice iTV, dlatego z wielką przyjemnością przedstawiamy Państwu kolejny artykuł z serii Perły Myślenic czyli archiwalne Myślenice okiem i piórem Józefa Stanisława Błachuta. Lata 20. ubiegłego wieku, 100 lat temu. Samochód osobowy z nadwoziem dostosowanym do komercyjnego przewozu pasażerów na trasie Kraków - Myślenice.

Przewozem takim zarówno w latach 20. ubiegłego wieku jak i latach następnych zajmowały się różne państwowe przedsiębiorstwa komunikacyjne i firmy prywatne. Początkowo były to tylko firmy prywatne. W miarę rozwoju Krakowa i potrzeb pozyskiwania dodatkowych pracowników do powstających przedsiębiorstw rozwijał się również rynek usług transportowych. Ułatwiła to wybudowana w latach 30. ubiegłego wieku nowa droga pomiędzy Krakowem a Myślenicami. Wówczas, najtrudniejszym do pokonania był jej odcinek w Mogilanach od strony południowej.
Niektóre z samochodów w okresach zimowych nie były w stanie pokonać tych wzniesień. Bardzo często pasażerowie pomagali kierowcy, pchając pojazdy na tych trudnych odcinkach. Zacny mieszkaniec Myślenic, mój nauczyciel, przypomniał mi kiedyś powiedzenie z tego okresu dotyczące pokonywania wzniesienia w Mogilanach. Gdy w okresie zimowym autobus nie mógł wyjechać pod górę wśród pasażerów powtarzano popularne wówczas powiedzenie "pasażerowie pierwszej klasy (mający miejsca siedzące) siedzą a pasażerowie drugiej klasy (odbywający podróż w postawie stojącej) pchają autobus". Takie przypadki miały miejsce jeszcze w latach 60. ub. wieku.
Problem mieli również górale transportujący drewno w kierunku Krakowa. Ich wozy konne z towarem nie były w stanie pokonać wzniesień mogilańskich. Pomagali im w tym miejscowi gospodarze, którzy usługowo wspierali swymi zaprzęgami konnymi transporty drewna pokonujące wzniesienie na wzgórze Mogilan.
Korzystając niejednokrotnie z autobusów realizujących przewozy pracownicze byłem również świadkiem zachowań robotników jadących do pracy w Krakowie. Gdy zbliżali się wzniesienia Mogilan, zawsze milknął gwar w autobusie a robotnicy rozpoczynali wspólną głośną modlitwę poranną śpiewem pieśni "Kiedy ranne wstają zorze, Tobie ziemia, Tobie morze, Tobie śpiewa żywioł wszelki, Bądź pochwalon, Boże wielki! ..." Do ich modlitwy zawsze włączali się pozostali pasażerowie. Postęp komunikacyjny wymusił w latach następnych budowę nowej dwupasmowej drogi omijającej centrum Mogilan co znacznie ułatwiło podróż na trasie Myślenice - Kraków.
Zdjęcie nieznanego autora z prywatnego archiwum kolekcjonerskiego Józefa Stanisława Błachuta.
Józef Stanisław Błachut – rodowity myśleniczanin, fotograf dokumentalista, pasjonat historii miasta oraz losów ludzi z nim związanych. Kolekcjoner starych pocztówek i fotografii Myślenic.
Perły Myślenic 121/21/2022
Józef Stanisław Błachut – rodowity myśleniczanin, fotograf dokumentalista, pasjonat historii miasta oraz losów ludzi z nim związanych. Kolekcjoner starych pocztówek i fotografii Myślenic.
Perły Myślenic 121/21/2022
","nextFontIcon":" "}" data-theiapostslider-onchangeslide="""" data-theiapostslider-loaded="true">
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze