ARTYKUŁ SPONSOROWANY: Rozmowa z posłem na Sejm RP Jarosławem Szlachetką o pracach nad budżetem na 2018 rok, dyskusji nad projektem aborcyjnym oraz pomocy dla OSP.
W ubiegły czwartek w Sejmie została przyjęta ustawa budżetowa na 2018 rok. Premier Morawicki po przegłosowaniu tego dokumentu mówił, że jest bardzo dobry budżet, najlepszy jaki mógł być przygotowany dla polskich rodzin i obywateli. Czy podziela pan ten pogląd?
Zdecydowanie tak. W budżecie zapewniliśmy m.in. środki na kontynuację dotychczasowych, priorytetowych działań rządu, jak również na realizację nowych zadań. W ustawie budżetowej są środki m.in. na finansowanie programu „Rodzina 500 Plus”. Budżet uwzględnia także skutki: obniżenia wieku emerytalnego do 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn, waloryzacji emerytur i rent od 1 marca 2018 r. na poziomie 102,7 proc., zwiększonych nakładów na obronę narodową, dofinansowania do bezpłatnych leków dla osób, które ukończyły 75 lat oraz dalszego podwyższania tzw. kwoty wolnej od podatku.
Jak konkretnie przedstawia się budżet w liczbach i czy prawdą jest że deficyt będzie na rekordowo niskim poziomie w historii ostatnich 28 lat?
Głównym celem budżetu na 2018 r. pozostaje wspieranie solidarnościowej polityki społecznej i wzrostu gospodarczego przy jednoczesnym utrzymaniu stabilności finansów publicznych. Szacowane dochody wyniosą 355,7 mld zł, a wydatki nie będą wyższe niż 397,2 mld zł. Oznacza to, że deficyt budżetowy nie przekroczy 41,5 mld zł. Wzrost gospodarczy ma wynieść 3,8 proc., a deficyt sektora finansów publicznych (według metodologii UE) jest planowany na poziomie 2,7 proc. PKB. To niewątpliwie duży sukces resortu finansów oraz prowadzonej polityki związanej z uszczelnianiem systemu podatkowego.
Przy okazji ostatnich protestów lekarzy rezydentów powróciła także spawa finansowania służby zdrowia. Prawo i Sprawiedliwość w swoim programie wyborczym deklarowało zwiększenie nakładów na ochronę zdrowia. Jak to się ma do złożeń finansowych nowego budżetu państwa?
Od początku dojścia do władzy przez „dobrą zmianę” walczymy z zaniedbaniami poprzedników także w tej dziedzinie. Przypomnę, że w 2017 roku wydaliśmy 87 miliardów złotych na służbę zdrowia. Oznacza to wzrost o ponad 8 miliardów w porównaniu do 2016 roku. W 2018 r. dodamy kolejne 6 mld zł. Dzięki temu wzrosną wynagrodzenia pielęgniarek, ratowników, rezydentów. Ustawa o minimalnych wynagrodzeniach zasadniczych w służbie zdrowia w ciągu 3,5 roku skieruje do kieszeni pracowników medycznych ponad 16 mld złotych. Zgodnie z tą ustawą zasadnicze wynagrodzenie lekarza ze specjalizacją nie będzie mogło być w 2021 roku niższe niż 6 350 złotych, a wynagrodzenie lekarza-rezydenta niższe niż 5 250 złotych. To pierwsze podwyżki dla pracowników ochrony zdrowia od wielu lat. To dowód na to, że rząd reformuje służbę zdrowia.
Spadek ubóstwa, atrakcyjność inwestycyjna, konkurencyjność gospodarcza, awans Polski do rynków rozwiniętych, uszczelnienie systemu podatkowego to niewątpliwie dotychczasowe sukcesy wprowadzanego od dwóch lat „Planu na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju”. Co jeszcze pana zdaniem jest ważne dla kondycji finansowej państwa i jego obywateli?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze