Reklama

Składamy się z wielu...

04/11/2024 18:52

Dzień dobry, hejka kochani:)

W dzisiejszym wpisie chciałabym podzielić się z Wami przemyśleniem, które do mnie ostatnio przywędrowało.

Ciekawi?

Zapraszam Was do lektury;)

Gdy na pierwszy rzut oka, spojrzymy w lustro, zobaczymy jedynie własne odbicie. Jednak, gdy popatrzymy trochę dłużej i dokładniej - ujrzymy dziesiątki ludzi. Kolaż zakochanych w sobie osób, które zdecydowały się, aby założyć rodzinę i towarzyszyć sobie w zmaganiach z trudnościami tego świata. Twarze naszych: pradziadków, dziadków i rodziców. Nasze oczy, uśmiech, kształt nosa - wszystko odziedziczyliśmy właśnie po nich. Wiele tak wspaniałych cech i przekazanych wartości. Wzrusza mnie ten fakt i jednocześnie skłania do refleksji, aby być nieco mniej surową dla samej siebie.

Reklama

 

"Są z nami, choć w innej postaci..."

Niedawno, bo pierwszego listopada, udaliśmy się na cmentarze, aby rozpalić iskierkę pamięci dla naszych bliskich. Fakt, że nie ma ich  wśród nas już fizycznie, nie oznacza, że nie towarzyszą nam w codziennym życiu. Każda z tych osób, zostawiła w nas cząstkę swojej duszy. Nie chodzi mi o samą pamięć o tych osobach, bardziej o to, że spotykając ludzi na swojej drodze, nasiąkamy nimi. Im więcej czasu z kimś spędzamy, tym bardziej upodabniamy się do tego człowieka. Jakby jego cząstka znajdowała sobie miejsce w naszym sercu i decydowała, że od teraz będzie częścią nas. Moim zdaniem, tak kształtuje się nasze "Ja" - jest zlepkiem innych, którzy byli i są dla nas ważni, którzy nas zainspirowali. Pomimo tego, że niektórych już z nami niestety nie ma, przemawiają oni poprzez nasze: słowa, gesty, zwyczaje czy ogólnie zachowania. Widać ich, gdy popatrzymy w oczy ich dzieci lub wnuków. Gdy uśmiechną się tym dobrze nam znanym uśmiechem.

Reklama

Moją myśl, idealnie podsumuje tekst -"Kolędy Dla Nieobecnych" - Zbigniewa Preisnera:

Daj nam wiarę, że to ma sens. Że nie trzeba żałować przyjaciół. Że gdziekolwiek są, dobrze im jest.  Bo są z nami choć w innej postaci

 

Jesteśmy sumą napotkanych ludzi

Zastanówcie się, czy Waszego ulubionego filmu ktoś wam nie polecił. Czy Waszej ulubionej piosenki, ktoś wam wcześniej nie włączył. Czy nigdy nie podjęliście decyzji, która zmieniła Wasze życie, tylko dzięki temu, że ktoś w Was uwierzył i do tego namówił. Długo nad tym myślałam i naprawdę, gdyby nie ludzie dookoła, rodzina, w której się wychowałam, byłabym zupełnie innym człowiekiem i w zupełnie innym miejscu. Inaczej bym wyglądała, inaczej się zachowywała. Przede wszystkim nie byłabym Oliwią Węgrzyn, jaką znacie i kochacie (lub nie;)). Czuję to, że jestem odbiciem innych ludzi i cieszę się z tego, ponieważ (jak już wiecie) otaczam się samymi aniołami;).

Reklama

Na dzisiaj to tyle, mam nadzieję, że dobrze Wam się czytało, a także, że może na chwilę zatrzymacie się, aby pogrążyć się w zadumie nad tym, z jakich "wielu" Wy się składacie:)

 

XOXO


Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 04/11/2024 18:52
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo myslenice-itv.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości