Reklama

Też tak mam...

31/03/2025 19:08

Dzień dobry, hejka kochani:)

Z tej strony Oliwia Węgrzyn i jeżeli mnie znacie, wiecie już, że zawsze staram się być pozytywną osobą i emanować właśnie taką energią. Tworząc tego bloga, próbuję nakarmić Was tym nastawieniem. Natomiast chcę Wam dzisiaj pokazać, że ja też miewam gorsze momenty, czy chwile słabości. Czego dotyczą? Jak sobie z nimi radzę? Ciekawi?

Zapraszam;)

Trochę o mnie

Na co dzień uczę się w technikum, jestem konsultantką w firmie kosmetycznej Oriflame i przede wszystkim staram się rozwijać w dziennikarstwie- m.in będąc blogerką Myślenice iTV. W związku z tym bywają dni, kiedy wiem, że "muszę" napisać wpis, a w głowie próżnia i kiedy muszę się nauczyć, a mózg jedyne co zapamiętuję to piosenkę z Tik Toka. Jeżeli chodzi o bloga, bywa też tak, że stworzę coś, a następnie stwierdzam, że się nie nadaje i zabawa zaczyna się od nowa. Same początki mojego blogowania były bardzo ciężkie, miliony razy czytałam każdy tekst, do tego stopnia, że mogłabym je recytować jak Inwokacje z "Pana Tadeusza". Każda publikacja wiązała się z ogromnym strachem i niepewnością (tutaj pozdrawiam wszystkich, którzy ze mną wytrzymali :*), bo w skrócie to był overthinking level hard. Bywały chwile, kiedy myślałam sobie, że może to nie jest dla mnie, że może zrezygnuje... Jednak jestem sobie niesamowicie wdzięczna, że tego nie zrobiłam:).

Reklama

Też tak mam...

Bo ja też tak mam, że czasami czuję się, jak Syzyf wtaczający głaz na szczyt wielkiej góry. I ja też, niekiedy jak Ikar ze skrzydłami stopionymi przez słońce, czuję, jakbym spadała w przepaść bez szansy na ratunek. W takich chwilach z towarzyszącą bezsilnością uciekam na spacer, próbując odnaleźć swoją nirwanę. I jak Mały Książe udaję się wtedy zobaczyć, jak słońce powoli ustępuje miejsca gwiazdą, bo jak sam powiedział - "Wiesz, gdy jest bardzo smutno, to kocha się zachody słońca" - i musicie przyznać, że coś w tym jest.

Reklama

Nowa ja?

Ostatnimi czasy odkrywam siebie na nowo. Mam na myśli to, że sprawdzam się na różnych płaszczyznach, przełamując własne ograniczenia. W skrócie: sama siebie zaskakuje. Z każdym nowym wyzwaniem, którego się podejmuję, mówię sobie - no dalej Oliwia, dasz radę. I radzę sobie (nieskromnie mówiąc;)), ale w związku z tym towarzyszy mi cała paleta skrajnych emocji. Tak było na przykład przed moim ostatnim - tzn. pierwszym (logiczne), nagraniem przed kamerą w materiale z Targów Edukacyjnych (jeżeli jeszcze nie widzieliście, to zachęcam do nadrobienia zaległości). Jako konsultantka natomiast, też często zderzam się ze ścianą, przyznam, że miałam wycofać się już kilkanaście razy. Do tego nauka, która wszyscy wiemy, jak czasami wygląda, albo właśnie nie wygląda. W tym wszystkim jestem córką, siostrą, przyjaciółką itd. i też często niedomagam na tych płaszczyznach. 

Reklama

Słowem zakończenie...

Kochani tym wpisem chciałam pokazać Wam, że wszystko, co wydaje się wielkie, piękne i kolorowe jest takie, ale jednocześnie bywa - jak ten głaz dla Syzyfa. Natomiast nie zamieniłabym swoich problemów/ trudności na żadne inne, ponieważ te są moje. Definiują to co robię (czyli to, co kocham:)), jaką jestem osobą i jak kieruje swoim życiem.

Mam nadzieję, że spodobał Wam się wpis:))

Ps. Ja też, gdy mam zły humor dobijam się smutnymi piosenkami-"Cause I'm only human":))

XOXO

 

 

 

 

Reklama

 


Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 31/03/2025 19:08
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo myslenice-itv.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości