20 marca to dzień, w którym w całej Polsce na drogi wyruszyli protestujący rolnicy. Strajk odbył się również w Myślenicach. Dzięki uprzejmości Pana od dronów, możecie zobaczyć fotorelację w naszej galerii, jak to wyglądało na naszych drogach.
Protestujący zebrali się około 12:00 na parkingu okolicy stadionu KS Dalin Myślenice oraz hali widowiskowo-sportowej na Zarabiu.
Protest przejechał ulicami: ul. Piłsudskiego, ul. Galla Anonima, ul. Ignacego Daszyńskiego, ul. Słowackiego, Rondo Lecha Kaczyńskiego, gdzie zawracalia, a powrót nastąpił ul. Słowackiego, ul. 3 Maja, ul. gen. Kniaziewicza, ul. Dąbrowskiego, ul. Jordana, ul. Mikołaja Reja, ul. Żeromskiego, ul. Słowackiego, ul. Sobieskiego. Następnie wyjechali na zakopiankę, poruszali się prawym pasem, a następnie zjechali na ul. Słowackiego w rejonie Galerii Myślenickiej. Cykl, trasa protestu powtarzała się, aż do godzin wieczornych.
Policjanci ruchu drogowego oraz straż miejsca zadbali, by użytkownicy dróg w jak najmniejszym stopniu odczuli utrudnienia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak protestującym rolnikom się nie wiedzie, to blokują innym np. dojeżdżającym do pracy, czy firmie budowlanej dojazd na budowę, ale jak np. tej firmie by się nie wiodło, to nikt się nie ujmie, rząd nie pomoże, a blokady nikt z nas nie zorganizuje.... poza tym, jestem przeciwko pestycydom i opryskom, wolę jabłko z robakiem niż z pestycydami, a mięso bez antybiotyków i świnie nie karmione chemią... protestujący rolnicy to tak jak górnicy, im wszystko wolno, demonstrować, blokować, wyrywać kostkę z chodnika, palić opony (to głupie ich zatruwanie atmosfery), obrażać innych z powodu np. koloru włosów (rudy), generalnie protestujący rolnicy, to grupa ludzi myśląca, że tylko ich interes liczy się na świecie i najważniejsze, żeby kasy było dużo, dużo, a zdrowie ludzi to co tam, nieważne, ważna kasa, duże brzuchy, nowe traktory jak ciężarówki, podwórka wyłożone kostką, a to wszystko dzięki Unii, którą tak bardzo krytykują, ale dopłaty, dotacje itp. to już im nie śmierdzą, kasę brać, brać a przy okazji narzekać, jaka to Unia zła ...
Jak protestującym rolnikom się nie wiedzie, to blokują innym np. dojeżdżającym do pracy, czy firmie budowlanej dojazd na budowę, ale jak np. tej firmie by się nie wiodło, to nikt się nie ujmie, rząd nie pomoże, a blokady nikt z nas nie zorganizuje.... poza tym, jestem przeciwko pestycydom i opryskom, wolę jabłko z robakiem niż z pestycydami, a mięso bez antybiotyków i świnie nie karmione chemią... protestujący rolnicy to tak jak górnicy, im wszystko wolno, demonstrować, blokować, wyrywać kostkę z chodnika, palić opony (to głupie ich zatruwanie atmosfery), obrażać innych z powodu np. koloru włosów (rudy), generalnie protestujący rolnicy, to grupa ludzi myśląca, że tylko ich interes liczy się na świecie i najważniejsze, żeby kasy było dużo, dużo, a zdrowie ludzi to co tam, nieważne, ważna kasa, duże brzuchy, nowe traktory jak ciężarówki, podwórka wyłożone kostką, a to wszystko dzięki Unii, którą tak bardzo krytykują, ale dopłaty, dotacje itp. to już im nie śmierdzą, kasę brać, brać a przy okazji narzekać, jaka to Unia zła ...