Gdy myślę o Zawadzie to przychodzą mi na myśl piękne krajobrazy z widokiem na gminę Myślenice, oraz bogata historia tej miejscowości. Gdy myślę o Zawadzie, to wracają wspomnienia związane z beztroskim dzieciństwem. Zawada to mój dom, którym chciałabym się z Wami podzielić. Zapraszam na krótką historyczną wycieczkę po Zawadzie.
Zawada to wieś w Polsce położona w województwie małopolskim w powiecie myślenickim w gminie Myślenice. Wieś wciąż rozwijająca się i pamiętająca swoją historię. W Zawadzie wciąż znajdują się historyczne miejsca.
Historia powstania wsi rozpoczyna się XIV wieku. Wieś należała do różnych rodów szlacheckich m.in. Wielogłowskich (właścicieli Sieprawia), Lubomirskich, Bekieszów i Szembeków. W drugiej połowie XIX wieku, właścicielką miejscowości została dziedziczka sąsiednich Krzyszkowic- Księżna Augusta Montlèart. W południowej części Zawady, w miejscu dawnego folwarku, aktualnie znajduje się obszar podworski. Tutejszy majątek został rozbudowany po nabyciu wsi przez ród Szembeków. Od 1870 r. dwór należał do księżnej, a w 1908 r. nabyła go rodzina Jarząbków i obecnie wzgórze i cały przysiółek nosi nazwę od ich nazwiska.
Kościół w Zawadzie powstał w latach 70. XX wieku. Legenda mówi, że świątynia miała powstać w Sieprawiu, lecz wiozące wóz z krzyżem konie zatrzymały się w miejscu, gdzie obecnie znajduje się kościół w Zawadzie, nie chciały pojechać dalej, więc uznano, że zostanie w tym miejscu wybudowany Dom Boży, do którego trafił krzyż. Warto więc napomknąć, że kościół w Zawadzie jest pod wezwaniem Podwyższenia Krzyża Świętego.

30 kwietnia 1944 roku okazał się być tragiczny dla mieszkańców Zawady. Wtedy to żandarmeria niemiecka z Myślenic, wraz z gestapo z Krakowa, przeprowadziła obławę w poszukiwaniu Józefa Fijałkowskiego za zabójstwo Rudolfa Drachenberga - niemieckiego żandarma, który słynął z okrucieństwa wobec Polaków. Niemcy w zemście wymordowali prawie całą rodzinę Józefa Fijałkowskiego w Zawadzie. Uratowali się tylko najmłodszy brat – Jan, i ciężko ranna siostra – Stefania. Z nocy z 28 na 29 maja 1944 roku Józef Fijałkowski zginął zdradziecko zamordowany nad potokiem Bysinka w Myślenicach w okolicach mostu na Rabie. Ciało Fijałkowskiego pochowano w miejscu jego śmierci, gdzie współcześnie znajduje się symboliczny pomnik – grób, upamiętniający tamte wydarzenia. W Zawadzie przy remizie OSP w centrum wsi, znajduje się pomnik upamiętniający ofiary Pacyfikacji.

Zawada posiada bardzo różnorodną historię, od powstania wsi do brutalnych wydarzeń podczas II wojny światowej. Mieszkańcy cenią sobie historię, oraz są wdzięczni za to, że niektóre historyczne miejsca zachowały się do dziś. Oprócz historii można powiedzieć, że Zawada jest bardzo malowniczym i przyjaznym przyrodzie miejscem, z widokiem na piękno powiatu myślenickiego.
W Zawadzie znajduje się Szkoła Podstawowa z oddziałem przedszkolnym. Szkoła nie ma swojego patrona, ale niebawem ma się to zmienić. Są bowiem plany, aby został nim właśnie podporucznik Józef Fijałkowski.
Zawada jest miejscem bardzo przyjaznym przyrodniczo. Dominują lasy które jesienią zapełniają się grzybami, oraz łąki które kwitną wiosennymi kwiatami. Warto wybrać się na spacer po Zawadzie i poznać te miejscowość od nieco innej strony...
Autor artykułu: Magdalena Morus, praktyki zawodowe Zespół Szkół im. Andrzeja Średniawskiego
-----
Część informacji pochodzi z: wikipedia.pl, małopolska.szlaki.pttk.pl
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Według mojej wiedzy krzyż miał być przewieziony ze starej przydrożnej kapliczkiktura buła zlokalizowana przy dzisiejszej drodze powiatowej pośród kilku lip , przed obecnie wybudowanym kościołem. Krzyż został przeniesiony na furmankę konną z zamiarem przewiezienia do sieprawia , czyli dawnej parafii Zawady . Doświadczeni furmanie oraz para dorodnych koni z krzyżem dojechała do granic sieprawia po czym nagle konie odmówiły dalszego ciągnięcia wozu z krzyżem. Na nic nie pomogły wzmożone wysiłki furmanów w kierunku zmuszenia koni do dalszej jazdy , podjęto wtedy decyzję o powrocie powozu z krzyżem do pierwotnego miejsca po czym nagle konie ciągły powóz już bez problemów. Wieść o tym zdarzeniu szerokim echem rozniosła się po okolicy a mieszkańcy pobudowali drewnianą kapliczkę , oddając należyty szacunek wspomnianemu krzyżowi . Już wtedy mówiło się o cudach jakie doświadczali wierni szczególnie podczas choroby . Pod krzyżem palono świece i modlono się o przywrót chorego do zdrowia lub o ulge mu w cierpieniu . Staraniem mieszkańców , szczególnie Pana Teofila Przęczka pod pozorem budowy budynku gospodarczego wszczęto pracę w kierunku wybudowania kaplicy już murowanej z cegły . Budynek taki powstał pomimo czasów komunistycznych gdzie nie łatwo było uzyskać zezwolenie na budowę budynku kultu religijnego. Odprawiona została tam również pierwsza Msza Święta . Kolejne historyczne zdażenie o którym się już nie wiele mówi doprowadziło do rozłamu wśród mieszkańców . Ponownie powrócono do koncepcji budowy kościoła nad kapliczką w której znajdował się historyczny krzyż . W latach 70 skierowano do Zawady ks.Józefa Ślusarczyka i powierzono mu budowę nowego Kościoła .Jego wysiłek połączony z ofiarnością i ciężką pracą mieszkanców Zawady , , wspieranych przez sąsiednie miejscowosci doprowadzily w szybkim czasie do wybudowania Kościoła i powstania nowej parafii . Odnowiony krzyż zawisł na głównej ścianie a parafia Zawada przyjęła nazwę pod wezwaniem podwyższenia Krzyża Świętego obchodząc corocznie święto parafialne 14 wrzesnia .
Według mojej wiedzy krzyż miał być przewieziony ze starej przydrożnej kapliczkiktura buła zlokalizowana przy dzisiejszej drodze powiatowej pośród kilku lip , przed obecnie wybudowanym kościołem. Krzyż został przeniesiony na furmankę konną z zamiarem przewiezienia do sieprawia , czyli dawnej parafii Zawady . Doświadczeni furmanie oraz para dorodnych koni z krzyżem dojechała do granic sieprawia po czym nagle konie odmówiły dalszego ciągnięcia wozu z krzyżem. Na nic nie pomogły wzmożone wysiłki furmanów w kierunku zmuszenia koni do dalszej jazdy , podjęto wtedy decyzję o powrocie powozu z krzyżem do pierwotnego miejsca po czym nagle konie ciągły powóz już bez problemów. Wieść o tym zdarzeniu szerokim echem rozniosła się po okolicy a mieszkańcy pobudowali drewnianą kapliczkę , oddając należyty szacunek wspomnianemu krzyżowi . Już wtedy mówiło się o cudach jakie doświadczali wierni szczególnie podczas choroby . Pod krzyżem palono świece i modlono się o przywrót chorego do zdrowia lub o ulge mu w cierpieniu . Staraniem mieszkańców , szczególnie Pana Teofila Przęczka pod pozorem budowy budynku gospodarczego wszczęto pracę w kierunku wybudowania kaplicy już murowanej z cegły . Budynek taki powstał pomimo czasów komunistycznych gdzie nie łatwo było uzyskać zezwolenie na budowę budynku kultu religijnego. Odprawiona została tam również pierwsza Msza Święta . Kolejne historyczne zdażenie o którym się już nie wiele mówi doprowadziło do rozłamu wśród mieszkańców . Ponownie powrócono do koncepcji budowy kościoła nad kapliczką w której znajdował się historyczny krzyż . W latach 70 skierowano do Zawady ks.Józefa Ślusarczyka i powierzono mu budowę nowego Kościoła .Jego wysiłek połączony z ofiarnością i ciężką pracą mieszkanców Zawady , , wspieranych przez sąsiednie miejscowosci doprowadzily w szybkim czasie do wybudowania Kościoła i powstania nowej parafii . Odnowiony krzyż zawisł na głównej ścianie a parafia Zawada przyjęła nazwę pod wezwaniem podwyższenia Krzyża Świętego obchodząc corocznie święto parafialne 14 wrzesnia .