Osiemnasta edycja Święta Kliszczaka w Pcimiu połączyła folklor, muzykę, regionalne smaki i dobrą zabawę. Mimo upału plac przy Pcimiance wypełnili mieszkańcy i goście, którzy wspólnie świętowali dziedzictwo górali kliszczackich.
Osiemnasta edycja Święta Kliszczaka po raz kolejny pokazała, że lokalna tradycja nie jest tylko wspomnieniem przeszłości, ale żywą częścią codzienności mieszkańców gminy Pcim. W niedzielę 28 czerwca plac Kompleksu Sportowego w Pcimiu wypełniły muzyka, taniec, regionalne smaki i spotkania ludzi, którzy dbają o dziedzictwo górali kliszczackich.
Święto Kliszczaka od lat należy do najważniejszych wydarzeń kulturalnych gminy Pcim. To impreza, która łączy rozrywkę z pamięcią o lokalnych zwyczajach, gwarze, muzyce i tradycji przekazywanej z pokolenia na pokolenie.
Mimo wysokich temperatur powietrza, mieszkańcy i goście pojawili się na placu KS Pcimianka. Scena tętniła życiem, a kolejne występy przypominały, jak ważną rolę w budowaniu lokalnej tożsamości odgrywa folklor.
Przed publicznością zaprezentowali się m.in. Młodzi Śpiewni, Pcimianie z programem „Cepiny u Biydy”, Mali Pcimianie, Dolina Mszanki, Trzebunianie oraz zespół „Spod Gronia”. W ich wykonaniu wybrzmiały pieśni, taniec i gwara, czyli elementy, które od lat są strażnikami kliszczackiej kultury.
Święto Kliszczaka to nie tylko występy sceniczne. Ważną częścią wydarzenia były także stoiska z rękodziełem, tradycyjnym rzemiosłem i lokalnymi smakami. O kulinarną stronę wydarzenia zadbały koła gospodyń wiejskich z Pcimia, Trzebuni i Stróży.
To właśnie takie spotkania pokazują, że kultura regionu żyje nie tylko na scenie, ale także przy stołach, w rozmowach, w domowych przepisach i w pracy ludzi, którzy z pasją pielęgnują lokalne dziedzictwo.
W programie nie zabrakło również lżejszych akcentów. Publiczność rozbawił Kabaret Śleboda, który z humorem zmierzył się także z pytaniem, kim właściwie jest Kliszczak.
Na scenie pojawił się również zespół My Way, związany z powiatem myślenickim i dobrze znany lokalnej publiczności. Wieczór zwieńczył koncert Kordiana, a po nim zabawa trwała dalej przy muzyce DJ-a Leśnego.
Osiemnasta edycja Święta Kliszczaka udowodniła, że troska o własne korzenie nie stoi w sprzeczności z nowoczesnością. Wręcz przeciwnie — może łączyć różne pokolenia, budować wspólnotę i przypominać, że lokalna kultura jest wartością, którą warto chronić i przekazywać dalej.
Święto Kliszczaka w Pcimiu po raz kolejny pokazało, że folklor, gwara, muzyka, taniec i regionalna gościnność wciąż mają siłę przyciągania.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze