Dzień dobry, hejka kochani:)
Zastanawialiście się kiedyś jak młodzi spędzają czas poza szkołą? Powiem Wam, że produktywnie, aktywnie i… tanecznie! Nie wszyscy rzecz jasna, lecz mój dzisiejszy gość zdecydowanie. Na tapet bierzemy dzisiaj Marka Maślaka, który zdradził mi co nieco na owy temat. Marek należy do Zespołu Pieśni i Tańca “Ziemia Myślenicka”, a jego przygoda z tańcem rozpoczęła się, gdy miał on zaledwie 5 lat. Od tamtego czasu taniec stał się nieodłączną częścią jego życia, co jak się dowiedziłam - wiąże się również z wieloma wyrzeczeniami. Przykładem są odbywające się dwa razy w tygodniu próby, trwające około 2,5 godziny każda. Jak sam wspomina: „Bycie w zespole jest dla mnie bardzo ważne - od 12 lat rozwijam tam swoją pasję, sprawność fizyczną, poznaję wspaniałych ludzi, podróżuję, a także uczę się pracy zespołowej”.
Kierunek Meksyk
Skoro mowa o podróżach, warto wspomnieć o majowym wyjeździe do Meksyku, który jak podkreśla Marek - „był wspaniałym przeżyciem”. Podczas pobytu członkowie zespołu mieli okazję poznać lokalną kulturę, spróbować tamtejszych potraw oraz zaprezentować swoje występy w niezwykłych miejscach. Nie obyło się jednak bez trudności. Samolot zespołu został odwołany w dniu wylotu, jednak udało się w porę zorganizować zastępczy lot. Niestety grupa została podzielona na trzy części, przez co ostatnia z nich dotarła na miejsce z dwudniowym opóźnieniem. Mimo tych przeszkód wyjazd okazał się niezapomnianym doświadczeniem: „Reprezentowanie Polski było dla mnie dużym wyróżnieniem i powodem do dumy. Świadomość, że możemy zaprezentować naszą kulturę za granicą, nadawała występom szczególnego znaczenia. Dodatkowo jako jedyny zespół z Europy cieszyliśmy się wyjątkowo dużym zainteresowaniem lokalnej publiczności” - mówi Marek. Zaznacza on również, że w zespole panuje przyjazna i wspierająca atmosfera: „W sytuacjach stresowych wszyscy się wspieramy i pomagamy sobie podczas napotykanych trudności”.
"Czerwone Korale" - oczami artysty
Warto również wspomnieć o niedawno zrealizowanym koncercie „Czerwone Korale”, który odbył się w hali widowiskowo-sportowej w Myślenicach. Było to wydarzenie, które na długo zapadnie w pamięć zarówno występującym, jak i publiczności. Na jednej scenie zaprezentowali się Zespół Pieśni i Tańca Ziemia Myślenicka oraz Polish Art Philharmonic, tworząc wyjątkowe połączenie muzyki symfonicznej i folkloru. Swoją perspektywą i odczuciami podzielił się również Marek: „Osobiście uważam, że wszystko odbyło się pięknie i było bardzo dobrze zorganizowane. Najbardziej zapadły mi w pamięć ogromne owacje na stojąco, które były fantastycznym zwieńczeniem koncertu dla nas, występujących”. Wspomniane wydarzenie zdecydowanie należało do tych mniej kameralnych, co rodzi pytanie: czy większe, mniejsze, a może zagraniczne występy przynoszą mojemu rozmówcy największą satysfakcję? Odpowiadając na to pytanie, mówi: "Każdy rodzaj koncertów ma swój urok, ale największą satysfakcję sprawiają mi koncerty zagraniczne, ponieważ wiążą się one z niezapomnianymi przeżyciami i doświadczeniami, których z każdym kolejnym wyjazdem mamy coraz więcej”.
Na zakończenie, a dla Was na zachętę
Na zakończenie rozmowy, a dla Was na zachętę zapytałam mojego gościa co by polecił osobom zainteresowanym tańcem w zespole? Na co on odpowiada “Powiedziałbym, że jeśli ktoś lubi taniec, muzykę ludową i chce się rozwijać, to naprawdę warto spróbować. Zespół to nie tylko próby i koncerty, ale też świetna atmosfera, wspólne wyjazdy i doświadczenia, których nie da się przeżyć samemu”.
Ja Tobie Marku bardzo dziękuję za rozmowę, jednocześnie życząc nieustającej pasji i satysfakcji z występów. A wam kochani tradycyjnie dziękuję za uwagę !
Do kolejnego :*
XOXO
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze