Dzień dobry, hejka kochani:)
Zastanawialiście się kiedyś, co jest Waszą piętą Achillesa?
Ja od zawsze siłuję się ze światem. Tracę energię na walki, w których zawsze będę przegraną. Stawiam opór, gdy Niebo i Ziemia krzyczą - "Czas iść naprzód!".
Wyjątkowo bardzo nie lubię zmian, a są one przecież jedyną pewną rzeczą na tym świecie. Jak już zauważyliście, z resztą sama o tym wspominałam wielokrotnie, jestem bardzo nostalgiczną osobą (za bardzo). Przyznam, że często mi to przeszkadza. Nie potrafię odpuścić, idealizuję przeszłość, bardzo się przywiązuję - zakładając, że moje życie będzie wyglądało w dany sposób już zawsze (co jest oczywiście błędnym podejściem). A później żałoba po tym, co stracone, ciągnie się za mną, jak cień i nie odpuszcza na krok. Najmniejsza zmiana sprawia, że tracę grunt pod nogami. W głowie pojawia się lęk, bunt i poczucie winy. Wszyscy mówią - "Po prostu idź dalej, będzie dobrze" - jakby to tylko było takie proste.
Dwie strony medalu
Jednak faktycznie czas leczy rany, co więcej przeważnie po chwili zauważam, że w nowym miejscu, jest mi o niebo lepiej, niż było w poprzednim... Ale przyznajcie, że przerażająca jest ta chwila zawieszenia, między tym, co minęło a tym, co nowe - gdy znów musisz odkrywać, raz jeszcze kim jesteś i co w Tobie zmieniły poprzednie doświadczenia. Jednak paradoksalnie jest w tym coś niezwykłego - możemy zacząć od nowa - tacy sami, a jednak inni... Dzięki temu nasze życie nabiera dynamiki, różnicuje się i sprawia, że nasze istnienie jest czymś więcej niż tylko bytem. Z czasem na te same sprawy zaczynamy patrzeć zupełnie inaczej. Nasze - "Nigdy" - staje się codziennością. A gdy pomyślimy o naszym - "Na Zawsze" - na twarzy maluje się grymas.
Aby żyć - tu i teraz
Pracuję nad tym, aby być bardziej otwartą na nowe, ale nie jest to łatwe. Chcę to zmienić, aby nie przeżywać tego, co czułam, m.in. po zakończeniu szkoły podstawowej... Nie byłam wtedy gotowa. Wcale nie chciałam odwracać mojego życia do góry nogami (oczywiście teraz już sobie nie wyobrażam wrócić). Przytłaczające jest to poczucie braku kontroli - gdy zmiany wcale nie są naszym wyborem, gdy są drastyczne, gdy w nowej sytuacji czujemy się jak niepasujący element, gdy nie ma rzeczy, ani osoby, która wypełniłaby powstałą pustkę... Jak już pisałam w pierwszym wpisie, moją receptą na szczęście jest - wdzięczność. Jednak zauważyłam, że i ta bywa przewrotna, bo gdy tak bardzo doceniasz to, co masz, a potem to tracisz ból jest nieunikniony i bardzo dotkliwy. A ja zapominam cieszyć się faktycznie tym, co mi pozostało, tu i teraz. Uczę się powoli jak sobie z tym radzić... Powoli... Bo dopiero zaczynam życie pełne trudnych decyzji i wielkich zmian;).
Iskierka pocieszenia
Nie dawno przeczytałam słowa - bardzo proste, które jednak coś we mnie (o ironio), zmieniły i chciałabym się z Wami nimi dzisiaj podzielić. Brzmiały one mniej więcej tak: "Życie, które masz jeszcze przed sobą, jest o wiele ważniejsze od tego, które już minęło" - aktualnie moje motto życiowe!
Stworzyłam ten wpis, aby przekuć moje myśli w słowa... Jest to swego rodzaju moją białą flagą, przewróceniem kartki, aktem zaufania do siebie, świata i Boga...
WAR IS OVER!
XOXO
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przeszłość Nas niezmiernie obciąża - na pewno masz rację! Nie jesteś jedyną w tej walce, której nie da się zwyciężyć. Doskonale rozumiem, a najważniejsze - przeżywam to samo???? Nigdy się nie poddawajmy i żyjmy dalej w lepszej wersji tego świata, o krok do przodu, o głowę mądrzejsi!????
Te znaki zapytania to emoji. Dlaczegoś w taki dziwny sposób zostały potraktowane przez tę stronę:)
Przeszłość Nas niezmiernie obciąża - na pewno masz rację! Nie jesteś jedyną w tej walce, której nie da się zwyciężyć. Doskonale rozumiem, a najważniejsze - przeżywam to samo???? Nigdy się nie poddawajmy i żyjmy dalej w lepszej wersji tego świata, o krok do przodu, o głowę mądrzejsi!????
Te znaki zapytania to emoji. Dlaczegoś w taki dziwny sposób zostały potraktowane przez tę stronę:)