Jeszcze niedawno Sebastian był pełnym energii młodym człowiekiem, który planował studia i dorosłe życie. Dziś toczy najtrudniejszą walkę – z rzadkim i agresywnym nowotworem. Jego rodzice proszą o wsparcie, które pozwoli kontynuować leczenie i da realną szansę na powrót do zdrowia.
Do końca 2023 roku Sebastian Bajerek był zdrowym, aktywnym chłopakiem. Ukończył szkołę średnią, zdał maturę i przygotowywał się do rozpoczęcia studiów oraz wejścia w dorosłe życie. Nic nie zapowiadało dramatu, który miał nadejść kilka miesięcy później.
Na początku 2024 roku w bocznej części uda pojawiło się guzowate zgrubienie. Początkowo lekarze podejrzewali, że to skutek urazu związany ze sportowym trybem życia. Podejmowano próby odessania płynu, zakładając, że zmiana samoistnie się wchłonie.
W marcu wykonano tomografię komputerową z podejrzeniem guza, jednak z powodu znacznego obrzęku nie udało się jednoznacznie określić charakteru zmiany. Dopiero w listopadzie, po konsultacji w Narodowym Instytucie Onkologii w Warszawie i wykonaniu biopsji, zapadła druzgocąca diagnoza:
nowotwór złośliwy – mięsak maziówkowy.
Początkowo guz kwalifikował się do operacji, jednak kolejne badania wykazały przerzuty do płuc.
Wprowadzono chemioterapię, a następnie radioterapię. Leczenie zakończone pod koniec maja przyniosło pozornie dobre efekty – zmiany w płucach nie wykazywały progresji, a guz w udzie częściowo się zmniejszył. Sebastian został objęty obserwacją, z kontrolami co trzy miesiące.
Pod koniec lipca, po aktywności fizycznej, powrócił jednak silny ból uda oraz znaczne ograniczenie ruchomości kolana. Guz ponownie zaczął uciskać struktury w nodze. Kolejne konsultacje nie przyniosły konkretnych rozwiązań.
Rodzice Sebastiana zdecydowali się na prywatne konsultacje w Berlinie. Tam poinformowano ich, że możliwe jest leczenie operacyjne zarówno guza w udzie, jak i zmian w płucach, jednak warunkiem jest wcześniejsze ustabilizowanie choroby.
Niestety rezonans magnetyczny i tomografia komputerowa wykazały dalszą progresję zmian w płucach.
Obecnie Sebastian pozostaje pod opieką specjalisty znanego z podejmowania najtrudniejszych przypadków i poszukiwania niestandardowych rozwiązań. Od 12 stycznia planowana jest próba ponownej stabilizacji choroby i kontynuacja leczenia.
Do tej pory rodzice Sebastiana samodzielnie pokrywali koszty terapii. Niestety skala kolejnych etapów leczenia sprawia, że bez wsparcia ludzi dobrej woli dalsza walka będzie niemożliwa.
– Nie wiemy, co przyniesie przyszłość, ale nie tracimy nadziei. Wierzymy, że obrana droga ma sens i daje Sebastianowi realną szansę na powrót do zdrowia i normalnego życia – piszą rodzice.
LINK DO INTERNETOWEJ ZBIÓRKI: https://fundacjarakiety.pl/podopieczni/sebastian-bajerek/?fbclid=IwY2xjawPS4j5leHRuA2FlbQIxMQBzcnRjBmFwcF9pZBAyMjIwMzkxNzg4MjAwODkyAAEeod--_un5Z7O-D4U6WM0F-XMloS5tDxXpa3EvJhLqxldbKWY14G3wNDFXWfI_aem_CRmfn1TUC12EF-D8gqTsqA
Fundacja Onkologiczna Rakiety
ul. Stryjeńskich 19 lok. U21/21A, 02-791 Warszawa
Numer konta (PLN):
52 1050 1025 1000 0090 3010 4252
Tytuł przelewu:
Sebastian Bajerek
USD: PL54 1050 1025 1000 0090 8058 1367
EUR: PL32 1050 1025 1000 0090 8058 1375
GBP: PL76 1050 1025 1000 0090 8058 1359
SWIFT: INGBPLPW
Tytuł: Sebastian Bajerek
KRS: 0000414091
Cel szczegółowy: Sebastian Bajerek
Każda wpłata, każde udostępnienie informacji i każde dobre słowo realnie wspiera Sebastiana w walce z chorobą.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze