W Zespole Szkół Techniczno-Ekonomicznych w Myślenicach odbywają się jubileuszowe, 10. Myślenickie Targi Pracy. W wydarzeniu bierze udział 30 wystawców, a frekwencja według szacunków organizatorów może przekroczyć 1000 osób. Powiatowy Urząd Pracy przygotował około 600 skierowań dla osób bezrobotnych. Na miejscu pojawiają się jednak także osoby spoza rejestru, w tym pracujące, które rozważają zmianę zatrudnienia.
Jak podkreślają organizatorzy, struktura ofert pracy w regionie od lat pozostaje podobna. Nie widać gwałtownych zmian w zapotrzebowaniu na konkretne branże, a oferty powtarzają się cyklicznie.
Jednocześnie widoczny jest problem z dostępnością pracy dla części osób.
Brakuje ofert skierowanych do kobiet oraz osób bez kwalifikacji. Pracodawcy coraz częściej oczekują konkretnych kompetencji oraz dyspozycyjności, co ogranicza możliwości zatrudnienia dla części kandydatów.
Targi pracy nie przynoszą natychmiastowych rezultatów, ale stanowią punkt wyjścia do dalszych rozmów.
Uczestnicy nawiązują kontakty z pracodawcami, które w kolejnych tygodniach przekładają się na zatrudnienie. Efektem jest stopniowe zmniejszanie liczby osób pozostających bez pracy.
Według danych Powiatowego Urzędu Pracy, w powiecie myślenickim jest ponad 2000 osób bezrobotnych. Targi są jedną z form aktywizacji zawodowej i umożliwiają bezpośredni kontakt z pracodawcami.
Z Izabelą Cygan-Młynarczyk, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Myślenicach oraz Edytą Nowicką-Opryszek, kierownik Wydziału Pośrednictwa Pracy rozmawia redaktor Arkadiusz Możdżeń
Ilu wystawców bierze udział w tegorocznych targach i ilu uczestników się spodziewacie?
Edyta Nowicka-Opryszek: Mamy 30 stanowisk. Wydaliśmy około 600 skierowań dla osób bezrobotnych, ale spodziewamy się także osób spoza rejestru. Szacujemy, że frekwencja może przekroczyć 1000 uczestników.
Czy na przestrzeni lat zmienia się zapotrzebowanie na rynku pracy?
Edyta Nowicka-Opryszek: Nie obserwujemy dużych zmian. Te same branże pojawiają się cyklicznie, można powiedzieć, że rotacyjnie.
Jakie są dziś największe wyzwania na rynku pracy?
Izabela Cygan-Młynarczyk: Wciąż brakuje ofert pracy dla kobiet oraz dla osób bez kwalifikacji. Pracodawcy oczekują konkretnych umiejętności i dyspozycyjności.
Czy targi pracy realnie pomagają w znalezieniu zatrudnienia?
Edyta Nowicka-Opryszek: Tak, ale efekty nie są natychmiastowe. To proces rozłożony w czasie. Uczestnicy nawiązują kontakty, które później kończą się zatrudnieniem.
Jak wygląda sytuacja bezrobocia w powiecie myślenickim?
Izabela Cygan-Młynarczyk: W powiecie mamy ponad 2000 osób bezrobotnych, dlatego takie wydarzenia są ważnym elementem aktywizacji zawodowej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze