Reklama

Miłość ze zdwojoną siłą. Potrzebna pomoc dla Klaudii z Wierzbanowej


Jest mamą trójki
wspaniałych dzieci – Klaudii, Michała i Kuby. Jednak życie dla dwójki z nich
nie jest tak łaskawe. Mowa tu o 12-letniej córce Klaudii i 7-letnim synu Kubie.
Życie z jednym niepełnosprawnym dzieckiem to godziny żmudnej i ciężkiej pracy,
a z dwojgiem to całe dni poświęcone walce o ich zdrowie. O pomoc, ratunek błaga
mama Klaudii Mistarz z Wierzbanowy w gminie Wiśniowa.





Od samego początku nie było im łatwo. „Szybko, bo tętno
słabnie!” - to były jedyne słowa jakie słyszała w czasie pierwszego porodu
przez cesarskie cięcie. Lekarzom udało uratować się Klaudię. Niestety w 11
miesiącu wszystko wróciło. Ospa, którą przechodziła, doprowadziła do zapalenia
opon mózgowych. W drodze do szpitala dostała drgawek. Jej dziecko osłabło do
tego stopnia, że nie było w stanie się podnieść. W wypisie nie było mowy o
zapaleniu opon. Powiedziano jej, że wszystko jest w porządku i wypisano do
domu. Przy pierwszych krokach Klaudii towarzyszył im strach, gdyż wstawała z
wielkim trudem, chwiała się, jej nóżki cały czas były sztywne. Myślała, że to
przejściowe, a z wiekiem się ustabilizuje. Neurolog zlecił rehabilitację. Miała
pomóc, ale było jeszcze więcej łez, ponieważ dostarczały kolejnych porcji bólu.
Wiedziała, że jest źle. Jeździli wszędzie, gdzie się da, aby zrobić potrzebne
badania i uzyskać pomoc. W końcu pojawiła się diagnoza: mózgowe porażenie
dziecięce – trzy słowa, które tłumaczą dramat Mistarzów. Od teraz było wiadomo,
że życie będzie niekończącym się bólem.

Reklama




- Ciężko wytłumaczyć 5-latce, że będzie musiała przejść
operację, a później przez długi czas  nie
będzie mogła ruszać nóżkami – opowiada matka dziewczynki, podopiecznej Fundacji
Zbieramy Razem z siedzibą w Gdyni. - Pierwszą operację było wydłużenie ścięgien
Achillesa – Klaudia przez 6 tygodni miała nóżki w gipsie. Płakała, nocami
chciała je ściągnąć. Moje serce pękało na drobne kawałki. Ledwo zdążyła
otrząsnąć się po tym koszmarze, a już musiała przechodzić przez następny. Tym
razem operacja nacięcia przywodzicieli. Ponownie nóżki w gipsach, tygodnie bez
ruchu i płacz mojej córeczki. Wszystko to niestety bez większego efektu.





7 lat temu przyszedł na świat u Mistarzów drugi synek,
Kubuś. Rodzice zauważyli, że z nim dzieje się dokładnie to samo co kiedyś z
Klaudią. Diagnoza była o wiele szybsza niż poprzednio - mózgowe porażenie
dziecięce – tak jakby byli skazani na tę chorobę. Od teraz moja walka będzie
toczyć się podwójnie. Później przez kolejne lata rodzice widzieli upadki i
pełne łez oczy swoich dzieci, które sprawiały ogromny ból.

Reklama




3 lata temu Klaudia przeszła kolejną operację, najbardziej
skomplikowaną. Polegała na przecięciu korzeni czuciowych. Tylko matka czekająca
pod salą operacyjna kilka godzin, zrozumie jakie to straszne uczucie oddać
swoje ukochane maleństwo na blok operacyjny i nie wiedzieć co je czeka.
Myśleli, że to ostatnia operacja Klaudii, a dzięki niej będzie sprawna.





W maju 2017 roku pojechali na długo oczekiwana wizytę u
ortopedy dr. Feldmana z USA. Operacja która miała być ostatnią, została
przeprowadzona za późno. Do tego czasu biodra Klaudii uległy deformacji, czego
następstwem jest nietrzymanie równowagi. Choroba sprawiła, że dziewczynka ma
również zaburzony rozwój mowy, ale coraz więcej rozumie i na ciągłych zajęciach
z psychologiem, logopedą oraz rehabilitantką, stara się dzielnie walczyć o
swoje zdrowie. Często pyta „Dlaczego jej nóżki nie słuchają?  Dlaczego inne dzieci chodzą normalnie, a ja
cały czas upadam?”.

Reklama




8 stycznia 2018 r. Klaudia miała kolejną operację w USA
wykonaną przez dr. Davida Feldmana. Polegała na zoperowaniu bioder, kolana i
stopy. Wtedy udało się zebrać 400 tys. zł. Aby Klaudia mogła chodzić potrzebna
jest kolejna operacja, tym razem drugiej stopy, której koszt wyceniono na około
140 tys. zł. Rodzice Klaudii marzą o tym, aby dzieci były zdrowe – o niczym
więcej. Niestety koszty są ogromne, dlatego z całego serca wołanie o pomoc. Bez
Was Mistarzowie nie zdołają uwolnić dziecka od kalectwa. W akcję pomocy
włączają się liczne grona ludzi dobrej woli.





Wpłat prosimy dokonywać również na subkonto z dopiskiem "Pomoc dla Klaudii Mistarz”, do wpłat krajowych: ING BANK 76 1050 1764 1000 0090 3087 9689, do zagranicznych Swift: INGBPLPW PL 54 1050 1764 1000 0090 3087 96.

Reklama




Materiał archiwalny







Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo myslenice-itv.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości