Reklama

Tam gdzie zaczyna się świąteczna magia - Zimowy Cyrk oczami reżysera Karola Kaźnicy

12/12/2025 07:22

Dzień dobry, hejka kochani:)

Zabieram Was dzisiaj w podróż do świata pełnego magii, beztroski i świątecznego klimatu - do miejsca, w którym szara rzeczywistość zostaje za drzwiami. Tam śmiech dorosłych i dzieci odbija się echem, jednocześnie przenikając z dźwiękiem świątecznych melodii. Takiego wyjątkowego przeżycia mogli doświadczyć goście Circo Variete Andalo podczas Zimowego Cyrku, który w tym roku już po raz trzeci zawitał do Myślenic z unikalnym show !

Reżyserem wydarzenia jest Karol Kaźnica: 20-latek bezgranicznie, ale szczęśliwie zakochany w sztuce cyrkowej. Jego pasja zrodziła się, gdy miał zaledwie 4 lata - podczas jednego z pokazów Cyrku Korona, a miłość do tej dziedziny nieprzerwanie trwa w nim do dziś. Po roku zbierania inspiracji i pomysłów Karol prezentuje kolejną odsłonę jedynego w swoim rodzaju wydarzenia - z nowymi twarzami i nowymi atrakcjami. Po wielu inspirujących spektaklach, galach i festiwalach, a także występach w zagranicznych tournée i współpracy ze słynnym czeskim cyrkiem przedstawicieli rodziny Simek-Ales, Karol przywozi z Europy mnóstwo pomysłów. Mimo że w Polsce nie mamy tradycji cyrków bożonarodzeniowych, jak ma to miejsce np. za zachodnią granicą, jego zapał oraz wsparcie wspaniałych współtwórców projektu pozwala przenieść publiczność w świat cyrkowo-świątecznej magii - gdy za oknem chłodno, a w sercach rozgrzewa ciepło świątecznego nastroju.

Reklama

Przedmiotem tegorocznego spotkania - "Zaczarowana Arena"

Sceną staje się „Zaczarowana Arena”, na której pojawiają się niezwykli artyści. Tegoroczny program obejmował: żonglerkę klasyczną i odbijaną, transformacje z kolorowymi piórkami, LED-LIGHT show, groteskę magiczną z ulubieńcem publiczności - Rockym, akrobatyczny taniec z hula-hop, wirujące talerze, iluzje z przenikającymi chińskimi obręczami, a o dobry humor zadbał wspaniały Clown Volantino. Dla najmłodszych przygotowano także spotkanie z gośćmi specjalnymi - wielkim niedźwiedziem polarnym i Świętym Mikołajem.

Reklama

A po występie duma, szczęście i spełnienie - porozmawiajmy z reżyserem… Jak wrażenia?

Wrażenia są bardzo, bardzo ciepłe! W tym roku cieszyliśmy się naprawdę dobrą frekwencją i fantastyczną publicznością. Jednocześnie jako reżyser i pomysłodawca projektu czuję wielkie ciepło na sercu, gdy widzę te same twarze wracające co roku na przedstawienie - jest to dla mnie świadectwo tego, że ktoś naprawdę czeka na Zimowy Cyrk i na naszą kolejną produkcję. I może trochę nieskromnie, ale w środku również czujemy, że zrobiliśmy tu kawał dobrej roboty i moc uśmiechów na twarzach dzieci i dorosłych. Daliśmy przedstawienie, jakiego jeszcze nie mieliśmy- dynamiczne, barwne, pełne emocji, z wyższym poziomem artystycznym, z wyrazistym klimatem… Mamy dalszą chęć jednania sobie ludzi i publiczności - to piękny zwyczaj - mówi Karol.

Reklama

No dobrze, jednak czym byłby efekt bez przygotowań - jak zatem one wyglądają?

Sam spektakl jest deserem ciężkiej pracy. Sam pomysł i koncepcja są przygotowywane miesiącami i są związane z moim osobistym doświadczeniem oraz mocą inspiracji, które zbieram przez cały rok. Jeśli chodzi o stricte Zimowy Cyrk - sama idea przeważnie jest gotowa na przełomie września i października. Później przychodzi czas na złożenie programu, zaangażowanie osób, nowe inwestycje, próby i przygotowanie poszczególnych nowych numerów bądź odnawianie starych, skompletowanie rekwizytów i strojów, przygotowanie wszelkich materiałów promocyjnych i medialnych, a później reklama wydarzenia na najróżniejszych płaszczyznach… A na samym końcu, około 3/4 dni przed, zjechanie na miejsce przedstawień, zbudowanie wszystkiego, zamontowanie oświetlenia, nagłośnienia i ostatecznie próby całości. Jest to rozciągnięte w czasie, z racji że każdy z nas ma jeszcze inne dodatkowe obowiązki poza wydarzeniem. Między tym wszystkim oczywiście pojawia się stres, czy wyrobimy się na czas, lecz gdy zagramy nareszcie pierwsze widowisko - czujemy, że już wszystko jest pod kontrolą. Jeśli chodzi Ci o fizyczny backstage - zajmuje on trochę przestrzeni, bo oczywiście muszą tam zmieścić się nasze kostiumy, rekwizyty, "reżyserka", czyli miejsce, z którego sterujemy przebiegiem przedstawienia.

Reklama

„Nikt nie przyszedł…”- czy na pewno?

Z roku na rok, jest naprawdę coraz lepiej i również ten weekend (6-7 grudnia) wyszedł bardzo ładnie! Mieliśmy dużo gości, również takich, którzy przyszli drugi raz, bo tak im się spodobało. Jak zwykle szczególnie niedziela cieszyła się sporym zainteresowaniem - każdy, widocznie, czeka na ostatni moment ;). Mieliśmy również dodatkowe, zamknięte gry dla grup przedszkolnych - wróciliśmy do dawnych lat! Chciałbym w przyszłym roku rozwinąć to jeszcze bardziej!

Przyznam szczerze - z rodziną uczestniczyłam we wszystkich 3 edycjach i śmiało powiem: świąteczny klimat zaczyna się właśnie tam. Zatem nie mogłabym nie zapytać: czy będzie można spotkać Was za rok?

Reklama

Mam oczywiście taką nadzieję, choć nigdy nikt nie wie, co przyniesie jutro. Ale chciałbym ogromnie, aby nasza tradycja była kontynuowana! W tym roku mottem była "Zaczarowana Arena", a za rok - kto wie… Zawsze lubimy przygotowywać coś nowego, ale również zostawiać sprawdzone występy, które zawsze dobrze się "sprzedają".

Lata praktyki... Miesiące przygotowań... 100 minut spektaklu... ale jaki moment zapisze Ci się najdłużej w pamięci?

Myślę, że zapamiętana  będzie magiczna atmosfera, jak z kameralnego "variete" lub "cabaret" i jednocześnie klimat tradycyjnego cyrku… na tym mi bardzo zależało. Może… pełny blasku opening do "One Night Only", nieco bardziej liryczny ledowy taniec w brzmieniu pięknego "Classical Gas", tempo wirujących talerzy, momenty pełne czarów, balon-prezent pełny mąki, mieniące się hula-hopy, figlarny Rocky, żonglowanie w energicznych rytmach lub śnieg przy "niebie pełnym gwiazd". Każdy ma swój, inny wyjątkowy moment - a jaki był Twój?

Reklama

Dla mnie - dla nas - z pewnością najwspanialsze są brawa, uśmiech i zabawa naszych widzów.

Ps. A jeśli pytacie o mój…? Zdecydowanie Rocky - gwiazda sama w sobie ;). Kto wie, ten wie. A kto jeszcze nie wie… niech koniecznie odwiedzi Zimowy Cyrk za rok!

Kończąc - jakie emocje towarzyszyły Wam, schodząc z areny po ostatnim występie?

Zadowolenie, spełnienie i wiara, że rzeczywiście daliśmy dobrą rozrywkę publiczności - zdrową dla ciała i ducha - podsumowuje Karol Kaźnica - reżyser, pomysłodawca i koordynator spektaklu.

Reklama

A ja jako widz z pierwszego rzędu oficjalnie potwierdzam - Tak było!!!

Dziękuję za rozmowę, magię i do zobaczenia za rok… ;). A Wam kochani dziękuję za uwagę i do kolejnego:*

XOXO

 


Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 12/12/2025 08:24
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo myslenice-itv.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości