TOKARNIA: Urbania Góra od lat mieszkańcom i turystom nie kojarzy się już tylko z urokliwą kalwarią, ale przede wszystkim z corocznym wspólnym wyjściem na szczyt i spędzeniem niedzielnego przedpołudnia w miłym towarzystwie. Wzniesienie może nie wymagające, momentami wręcz łagodne i łatwe, ale piechurom nie można odmówić determinacji i wysiłku. Na szczycie zasłużyli na odpoczynek, dawkę pogodnych rozmów i… miskę jedzenia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze