W powiecie Myślenickim panuje od dawna moda na aktywne spędzanie czasu. Szlaki turystyczne, kolarstwo, czy piesze wycieczki są w naszym regionie bardzo popularne. Jednym z czynników wpływających na taki stan rzeczy jest z pewnością otaczający nas naturalny krajobraz. Ponad 35% powiatu Myślenickiego zajmują tereny leśne. Dzięki temu dużo prościej jest spotkać terenowych rowerzystów, cross riderów, czy na przykład... Grzybiarzy.
Ten ostatni spośród wymienionych przeze mnie sposobów na spożytkowanie wolnego czasu może wydawać się w dzisiejszych czasach coraz mniej popularny. Jak przekonuje jednak Pani Władysława, zamieszkująca Sułkowice amatorka grzybów od lat urządzająca sobie leśne piesze wycieczki, grzyby często zbierane są również przez młodzież.
Według niej dziki teren powiatu Myślenickiego pozwala naszym grzybiarzom osiągać naprawdę zadowalające wyniki a najbardziej popularnymi w naszej okolicy grzybami są borowiki, maślaki, rydze, koźlarze oraz kurki.
„Nie ma dla grzybiarza nic bardziej satysfakcjonującego, niż znaleźć grzyba”
Powiedziała zapytana dlaczego ludzie je zbierają.
Jako popularny, oraz wydajny punkt dla zbieraczy Pani Władysława mieszkająca w Sułkowicach wskazała na lasy w okolicy Dalinu. W dalszej części krótkiej rozmowy stwierdziła ona, że wiele osób rezygnuje ze zbieractwa już na samym starcie nie wiedząc gdzie, i kiedy szukać. Grzyby bywają wybredne w wyborze miejsca. Rosną tylko na grzybni i często znajdują się pod gałęziami drzew lub w trawie, więc bez jej „przegrzybywania” łatwo przeoczyć bardziej dorodne okazy. Poza tym, pojawiają się one kilka dni po deszczu, a ich największy „wysyp” następuje zaraz po pełni.
Prawdziwi grzybiarze poza tym, że wcześnie wstają, to niechętnie rozmawiają o swoich ulubionych terenach łowieckich. Wiedzą też, że przy grzybobraniu dość łatwo o niepotrzebną adrenalinę. W ich środowisku wyrosło wiele mitów na temat odróżniania trujących grzybów takich jak na przykład „Ślimaki nie jedzą tych trujących”, czy testy ze srebrną łyżką. Porady te nie są prawdziwe. Część trujących grzybów rozróżnić można po specyficznym zapachu i blaszce, a każdy szanujący się grzybiarz zbiera tylko te, które dobrze zna. Początkującym poleca się skorzystanie z atlasów grzybów. Efekty zbiorów przydają się później w kuchni w formie suszonej i podawane są w formie sosu, zupy, czy pierogów.
Zapytana o sprawdzone sposoby na grzyba Pani Władysława wspomniała o niecodziennym spotkaniu w trakcie poszukiwań:
„Pewnego dnia w lesie spotkałam chłopaka z białym psem. Chodziliśmy po tym samym terenie, od czasu do czasu spojrzałam na tego psa. Nie chodził on koło nogi, tylko po lesie i co jakiś czas sobie siadał. Kiedy usiadł, ten chłopak do niego podchodził. Trochę pogrzebał i szli dalej. Kiedy znaleźli się bliżej usłyszałam komendę „Szukaj”. Pies zaczął szukać, i znalazł. Moje wiaderko z grzybami”.
Grzyby w Sułkowicach są popularne do tego stopnia, że na koniec sezonu trwającego między czerwcem a listopadem organizowany jest konkurs na „Największego i Najcięższego Grzyba”. Tegoroczna edycja zbiera już zgłoszenia, a Gminny Ośrodek Kultury „Kuźnia” Sułkowice do szesnastego października będzie prowadził pomiary grzybów.
Sezon na grzyby dopiero się rozkręca, a z uwagi na mieszaną w ostatnim czasie pogodę zapowiada się on obiecująco. Po ostatnich deszczach, i przy obecnej słonecznej pogodzie urozmaicenie swojego harmonogramu o pieszą leśną wycieczkę może okazać się całkiem owocne.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze