Zarząd Polska Federacja Petanque PZS poinformowała 21 marca br. o powołaniu kadry Polski na 2021 rok w petanque. Wśród powołanych w siedmiu kategoriach znalazła się silna reprezentacja z Myślenic, w sumie na 43 powołanych aż 11 "naszych" zawodników.
SENIORZY KADRA KOBIET:
Alicja Święch – Myślenicki KP
MŁODZIEŻOWA KADRA KOBIET:
MŁODZIEŻOWA KADRA MĘŻCZYZN:
KADRA JUNIORÓW:
Gratulujemy wszystkim powołanym sportowcom!
Przy tej okazji zapytamy Dawida Balinkę pochodzącego z Trzebuni a trenującego w Myślenicach, młodego zawodnika dla którego pétanque jest pasją. Gra od lat i jest w tym dobry, zapewne dlatego już po raz drugi znalazł się w reprezentacji naszego kraju.
zdj. z archiwum Dawida Balinki, autor: Szymon Kasperek Dawidzie przekornie zapytam, co jest Twoją pasją?
- Moją pasją jest pétanque! Francuska gra zręcznościowa, jeden z symboli tego kraju, a także sport precyzyjny, który skradł moje serce i większość wolnego czasu. Na pewno spotkaliście się z innymi nazwami tego sportu - każdy słyszał o grze w bule lub w kulki.
- Skąd w ogóle dowiedziałeś się o istnieniu pétanque?
- To było w pierwszej klasie gimnazjum, a więc w wieku 14 lat moim nauczycielem wychowania fizycznego był Grzegorz Kurowski - trener petanque, popularyzator tego sportu w naszym regionie, a także prezes Myślenickiego Klubu Pétanque. To właśnie on zaraził mnie sympatią do "petanki" - jedna lekcja pokazowa w szkole wystarczyła, bym tydzień później pojawił się na treningu, a z czasem coraz częściej rzucał kulami. W miarę trenowania poznawałem coraz więcej ludzi z Myślenic, którzy, jak się okazało, byli jednymi z najlepszych w Polsce - to jeszcze bardziej zmotywowało mnie do gry. Tym sposobem w kwietniu 2016-go roku pojechałem z klubem na pierwszy turniej do Wrocławia. Wyniki nie były oczywiście zaskakujące - przegrał wtedy wszystkie mecze. Pamiętam jednak, że duża ilość ludzi, którzy ze mną grali, po meczu podchodzili do mnie i chwalili mnie za dobrą technikę rzutu lub dobre decyzję podjęte podczas meczu. To jedna z rzeczy, która urzekła mnie w tym sporcie - bez znaczenia w jakim wieku jest nasz przeciwnik, skąd pochodzi i jaki ma światopogląd - zawsze możemy spodziewać się uprzejmości i szacunku na boisku. Rok 2016 był dla mnie rokiem, w którym poznawałem coraz więcej zawodników z całego kraju, jeździłem na coraz więcej turniejów i oczywiście coraz więcej trenowałem. Dobre występy na zawodach doprowadziły do tego, że w 2018 zostałem powołany do Kadry Polski Juniorów - oznaczało to dla mnie wyjazdy na zgrupowania, zupełnie inne spojrzenie na ten sport, poznanie nowych możliwości, ale przede wszystkim ogromną dumę i szczęście. Już rok później wraz z Szymonem Teuflem (Myślenicki KP) oraz Maurycym Klimaszewskim (Białostocki KP) wywalczyliśmy Mistrzostwo Polski Juniorów - spełniło się moje małe marzenie.
Wiedziałeś już wtedy, że to początek życiowej przygody?
- Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że to dopiero początek największej przygody mojego życia... Decyzją Selekcjonera Polskiej Federacji Pétanque zostałem powołany na Mistrzostwa Świata Juniorów w Phom Penh, w Kambodży. Na początku nie mogłem uwierzyć, że to, co się dzieje, jest prawdą! Zaczął się okres przygotowań - codzienne treningi, zgrupowania kadry, turnieje kontrolne reprezentacji. Wszystko to działo się tak szybko, że nim się zorientowałem, byłem już w samolocie do dalekiej Azji. Dwa tygodnie, które tam spędziłem były chyba najlepszym czasem w moim życiu. Zobaczyłem mnóstwo nowych rzeczy, poznałem fantastycznych ludzi, najlepszych zawodników świata oraz ich trenerów, a co najważniejsze - razem z drużyną zdobyliśmy 9. miejsce na najważniejszych zawodach świata, o czym możecie przeczytać w innym artykule Myślenice iTV z listopada 2019 roku.
zdj. z archiwum Dawida BalinkiCo było dalej, po wspomnianym sukcesie?
- Po niemałym sukcesie nadszedł rok 2020, a więc i czas pandemii koronawirusa. Odwołanie wszystkich mistrzostw było mocnym ciosem, ale nie zniechęciło mnie to i dalej trenował tak często jak mogłem. W tym roku zostałem powołany do Młodzieżowej Kadry Polski Mężczyzn i mam zamiar podnosić swoje umiejętności na wszystkich boiskach świata! Czekam tylko na pierwsze turnieje w roku i mam nadzieję, zawalczę o najwyższe miejsca w tych zawodach.
zdj. z archiwum Dawida BalinkiProszę Dawidzie na zakończenie powiedz, co takiego niezwykłego jest w kulkach?
- Rozumiem, że możecie się nad tym zastanawiać. Doskonale wiem, że nie jest to zbyt popularny sport, mimo widocznego rozwoju w naszym kraju. Jednak przygody związane z wyjazdem na turnieje, ludzie których poznaję, Ci, od których się uczę i Ci, którym mogę służyć swoją wiedzą i doświadczeniem, duma reprezentowania kraju na wielu międzynarodowych zawodach - to wspaniała rekompensata za godziny treningów!
Czy to sport wyłącznie dla zawodowców?
- Oczywiście, że nie jest to sport wyłącznie dla zawodowców, coraz częściej w parkach i na skwerach możemy obserwować rodziny lub znajomych spędzających popołudnia z bulami we wspaniałej atmosferze - to gra dla każdego. Jeżeli chcecie zobaczyć, jak wygląda nasz sport "od kuchni", zapraszamy do naszego klubu ‐ w cieplejsze dni trenujemy na myślenickim Zarabiu, na bulodromie na przeciwko mostu wiszącego. Zapraszamy do wspólnej zabawy, a może nawet do współdzielenia pasji :)) Jeżeli macie jakieś pytania odnośnie "petanki", nie bójcie się napisać do mnie wiadomości - z chęcią zarażę więcej osób miłością do kulek!
zdj. z archiwum Dawida BalinkiDziękuję za rozmowę i życzę dalszych sukcesów.
Jeśli szukasz bieżących informacji z naszego regionu subskrybuj nasz kanał:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze