Reklama

VIII Pielgrzymka Rowerowa z Sułkowic na Jasną Górę- relacja jednego z pielgrzymów

SUŁKOWICE/CZĘSTOCHOWA: W tym roku już po raz 8. wyruszyła z Sułkowic pielgrzymka rowerowa na Jasną Górę. W pigułce: 380 km w cztery dni; 52 osoby w sumie; 17 osób po raz pierwszy, najmłodszy uczestnik – 10 lat, najstarszy uczestnik – 70 lat- opowiada o niej pomysłodawca trasy i jeden z organizatorów Andrzej Piwowarski.

Dzień pierwszy

Na początek 20 lipca 2017 r.  zgodnie z tradycją wspólna msza św. i pożegnanie na parkingu przed kościołem parafialnym. Pierwszy dzień minął nam bardzo szybko, pomimo najdłuższego odcinka, gdyż postój na nocleg zaplanowany był w Sławkowie. Obfitował on w kilka trudnych podjazdów oraz łączników leśnych i polnych, które były niezwykle malownicze oraz urokliwe, a także dawały nam schronienie przed słońcem i upałem. Odwiedziliśmy między innymi Sanktuarium Matki Bożej w Płokach, gdzie mogliśmy wysłuchać trochę o historii miejscowości i parafii. Oczywiście nie obyło się bez niewielkich defektów, chwil słabości i zwątpienia. Wieczorem był czas na ognisko, wspólne śpiewy, modlitwę i konferencję ks. Macieja. W tym roku motywem przewodnim były dogmaty maryjne.

Dzień drugi

Nazajutrz, zgodnie z planem o 6.30 jutrznia, a następnie msza św. i około 8.00 wyruszyliśmy na kolejny odcinek, do Częstochowy. Humory dopisywały wszystkim (a było nas o 3 osoby więcej), droga była nie za ciężka, ale niestety tym razem pogoda się nie dopasowała i już
w okolicach Zawiercia zaczęło padać. Ponieważ deszcz nie ustawał, postanowiliśmy jechać pomimo tego. Na szczęście nie było za bardzo chłodno, a że tak naprawdę niewiele na sobie mieliśmy, to po kilku kilometrach nawet ten deszcz nam nie przeszkadzał. Zmieniliśmy tylko lekko trasę i objechaliśmy Zbiornik Porajski ze strony wschodniej (w większości niezależną ścieżką rowerową) zamiast planowej zachodniej. Następnie przez Poczesną, Korwinów
i Słowik dotarliśmy już około godz. 15-tej do granic Częstochowy. Jasna Góra przywitała nas słońcem, a my pokłoniliśmy się naszej Matce, dziękując za szczęśliwą drogę. Następnie udaliśmy się na miejsce noclegu, które było naszą bazą do niedzielnego poranka. Wieczorem spotkaliśmy się na Apelu Jasnogórskim przy obrazie Matki Boskiej Częstochowskiej, przekazując Jej wszystkie intencje własne i te, które zabraliśmy ze sobą z naszej parafii.

Dzień trzeci –Jasna Góra

W sobotę rozpoczęliśmy dzień jutrznią, a następnie udaliśmy się na Jasną Górę, gdzie mieliśmy własną mszę św. przy obrazie Jasnogórskiej Pani. Tym razem na szczęście po polsku. Cała oprawa, śpiew i czytania należały do naszej grupy. Jest to wielkie i niezwykłe przeżycie dla każdego. Potrafi chwycić za serce, wzbudzić refleksje nad własnym życiem, wydobyć z człowieka inne oblicze. A dodając do tego rozważania drogi krzyżowej, którą odprawiliśmy na Wałach Jasnogórskich po mszy św., te emocje, wzruszenia i zaduma były jeszcze większe. Wszystko to za sprawą tekstów, które po raz kolejny przygotowała Anna Bargieł. Nawet wiele postronnych osób dołączyło się do naszej grupy, wsłuchując się
w rozważania przygotowane na tegoroczną pielgrzymkę. Popołudnie mieliśmy do własnej dyspozycji, można było już indywidualnie pomodlić się, zobaczyć skarby Jasnej Góry, obejrzeć film lub też… wybrać się na  rower po Częstochowie i okolicach.

Wieczorem oczywiście Apel Jasnogórski, a także wcześniej możliwość uczestniczenia w Akatyście. To bardzo stary rodzaj hymnu ku czci Bogurodzicy, śpiewany na stojąco. Był niezwykle popularny we wczesnym chrześcijaństwie, w Bizancjum.

Dzień czwarty

W niedzielny poranek, po trzech dniach spędzonych w Częstochowie przyszło nam się już pożegnać z Czarną Madonną. A tak w największym skrócie nasza pielgrzymka wyróżnia się trzema cyframi: 5 dni ogółem pielgrzymowania, 4 dni na rowerze i 3 dni w Częstochowie. Tym razem wyruszyliśmy trochę wcześniej, aby na 11.00 zdążyć na mszę św. do Sanktuarium Matki Boskiej Leśniowskiej, Patronki Rodzin. To miejsce bardzo przyjazne każdemu, a zwłaszcza rodzinom z małymi dziećmi, kobietom w stanie błogosławionym i oczywiście pielgrzymom. Od wielu lat jest naszym stałym punktem na drodze do lub z Częstochowy. Jest tu duży park, gdzie odbywają się msze polowe, zaplecze sanitarne dla pielgrzymów i cudowne źródełko z krystaliczną oraz bardzo zimną wodą. Po mszy św. trochę odpoczynku i czas na posiłek, a o 13-tej pora w dalszą drogę. Tym razem nową ścieżką rowerową w stronę zamków w Mirowie i Bobolicach, gdzie robimy małą pętlę. Tu też dopadają nas pierwsze kłopoty zdrowotne. A jest to tylko zapowiedź tych najgorszych, które pojawiają się na ostatnim odcinku z Podzamcza do Bydlina i Krzywopłotów. Jeden z pielgrzymów upada podczas zjazdu i zostaje odwieziony karetką do szpitala w Zawierciu. Inny z rowerzystów gubi drogę, a ponieważ jest to teren
o słabym zasięgu komórkowym, do akcji wkracza nasze auto. Na szczęście wszystko kończy się w miarę dobrze, zguba się znajduje, a obrażenia są na tyle niegroźne, że nie ma konieczności żadnych zabiegów operacyjnych. Szczęście, że kask był na głowie i był zapięty,
i to naprawdę było wielkie szczęście i opatrzność.

Dzień piąty

Ostatni dzień upłynął nam już spokojnie i bez większych przeszkód. Przez Zederman, Racławice, dolinę Racławki, Rudawę, Morawicę, Tyniec, gdzie zrobiliśmy dłuższą przerwę, dotarliśmy do Biertowic. Tam oczywiście ostatni dziesiątek różańca, zmiana koszulek na galowe i około godz. 16.30 wjechaliśmy na parking przy kościele parafialnym w Sułkowicach. Witały nas nasze rodziny, parafianie oraz dzwony, obwieszczając tą radosną wiadomość, że dojechaliśmy.
O 17-tej ks. Maciej odprawił pożegnalną mszę św. i tym samym 8 pielgrzymka rowerowa przeszła do historii. Zapraszamy do wspólnego pielgrzymowania za rok - na 9. pielgrzymce rowerowej na Jasną Górę.

 

Relacja: Andrzej Piwowarczyk

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo myslenice-itv.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości